Pracował w ponad 400 zawodach
Wojciech Kaczmarczyk na przestrzeni lat wykonywał ponad 400 zawodów. Pracował na budowie, w rolnictwie, w kopalni, przy obróbce drewna. Zajmował się usługami i handlem, ale też był rzeźnikiem, wulkanizatorem czy pilotem.
- Jak robiłem to CV, to było 437 pozycji, 36 stron A4, więc dość sporo. Wiadomo, że niektóre się powtarzały - tłumaczył.
Czy to on za każdym razem zmieniał pracę, czy jednak to pracodawcy rezygnowali z niego?
- Robię to z pasji po prostu, żeby inni nie musieli na własnej skórze tego robić, czyli skakać z roboty do roboty co roku czy co pół roku. Żeby nie musieli takiego CV tworzyć. Według mnie, pokazując takie CV swojemu pracodawcy, można sobie delikatnie zaszkodzić, bo to może sugerować, że pewnie długo w jednej pracy nie posiedzimy. Dlatego ja robię to za wszystkich. Pokazuję to na moim kanale "Do Roboty", żeby można było wybrać tę swoją ścieżkę życiową - podkreślił.
Jaka praca jest najcięższa?
Wojciech Kaczmarczyk testuje różne profesje i nagrywa o tym odcinki na YouTubie. Który zawód okazał się dla niego najtrudniejszy?
- Na kopalni był jeden z najtrudniejszych odcinków, który zrealizowałem. Zawsze mówię, że to jest praca dla ludzi-robotów. Nigdy w życiu nie chciałbym tej pracy powtórzyć i wykonywać. Z pełnym szacunkiem dla wszystkich górników. Naprawdę to, co robią, to jest niesamowite. Ta atmosfera tam, nieważne, czy ktoś jest z Chorzowa, Katowic, Gliwic, za jakim jest klubem piłkarskim, czy cokolwiek. Oni tam są jak jedność - zaznaczył gość Dzień Dobry Wakacje.
A czy jest coś, czego jeszcze nie próbował?
- Mam lęk wysokości i zawsze się boję tych odcinków na wysokości. Nie spróbowałem jeszcze, choć miałem dwa razy propozycję, mycia szyb na wysokości - przyznał.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Jan Pirowski o swojej pierwszej pracy. "Dało się z tego wyżyć"
- Iza Krzan nową prowadzącą Dzień Dobry TVN. Mówi o debiucie, presji i walce z wewnętrznym krytykiem
- Ewa Drzyzga pracowała za darmo. "Miałam to szczęście, że mogłam mieszkać u rodziców"