Podglądanie w pracy. Adwokat wskazuje praktyki, które są niedopuszczalne. "Można złożyć pozew"

Podglądanie w pracy. Adwokat wskazuje praktyki, które są niedopuszczalne. "Można złożyć pozew"
Szef obserwował ją przez kamery
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Adam Burakowski/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Choć kamery w miejscu pracy mają służyć przede wszystkim bezpieczeństwu i ochronie mienia, niektórzy pracodawcy wykorzystują je w niewłaściwy sposób. Na własnej skórze przekonała się o tym Wiktoria Gazda, pracując w sklepie. Co świadczy o naruszającym prywatność nadzorze? Odpowiedzi na to pytanie udzieliła w Dzień Dobry TVN adwokat Karolina Pilawska.

Była nagrywana i kontrolowana przez pracodawcę

Wiktoria Gazda pracowała w sklepie z grami planszowymi dla dzieci. W budynu był zamontowany monitoring z dźwiękiem, o czym pracownicy zostali poinformowani.

- Było sprawdzane, ile czasu spędzamy na sali sprzedaży, ilu mamy klientów, kiedy odpoczywamy chwilę, jedząc na zapleczu kanapkę. Jeśli chodzi o tajnych klientów, to byliśmy rozliczani z tego, w jaki sposób prowadzimy z nimi rozmowę - podkreśliła Wiktoria.

Jej zdaniem system kontroli wizyjnej w miejscu pracy bywał jednak nadużywany przez menadżerkę.

- Zdarzyło się, że moja przełożona udostępniła na grupie na komunikatorze społecznościowym nagranie z dnia sprzedażowego, pytając: "halo, co to ma być? Dlaczego nie obserwujecie klientów, nie podchodzicie do nich?", mimo że akurat obsługiwaliśmy innego klienta w tamtym czasie - dodała.

Monitoring w miejscu pracy - co na ten temat mówi polskie prawo?

Mecenas Karolina Pilawska wyjaśniła, że nadużywanie monitoringu w miejscu pracy jest niedopuszczalne.

- Pracodawca ma prawdo zamontować monitoring w zakładzie pracy, ale musi to zrobić w określonym celu. Takim celem absolutnie nie jest monitorowanie czasu pracy pracowników, ich stylu pracy, tego, ilu klientów obsługują, jak z nimi rozmawiają - podkreśliła.

Adwokat dodała, że wyrażenie przez pracownika zgody na bycie nagrywanym nie upoważnia jego pracodawcy do łamania prawa.

- Pracodawca nie ma prawa wymuszać na pracowniku podpisu pod takim oświadczeniem i uzależniać przyjęcia go do pracy od podpisania takiego dokumentu - zauważyła.

Pracownik, który zauważy niedopuszczalne praktyki dotyczące nagrywania powinien zgłosić je Państwowej Inspekcji Pracy, a sam może ubiegać się o odszkodowanie.

- Państwowa Inspekcja Pracy może przeprowadzić kontrolę, nałożyć kary finansowe na pracodawcę. Pracownik może też złożyć pozew za naruszenie dóbr osobistych i uzyskać zadośćuczynienie - podsumowała.

W jakich miejscach w zakładzie pracy nie może znajdować się kamera?

- Monitoring w szatniach, toaletach, łazienkach to naruszenie prywatności i w ogóle prawa do godności, dóbr osobistych pracownika - zaznaczyła mecenas Karolina Pilawska.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot