Odwieczny spór o klimatyzację
Polacy podzieleni są na dwa obozy - jedni nie wyobrażają sobie życia bez klimatyzacji, inni unikają jej, gdzie tylko mogą. Magdalena Szewc otwarcie przyznaje, że jej niechęć wynika z problemów z krtanią. Jak przyznaje, ma wrażliwe gardło i wielokrotnie zdarzało jej się, że po całym dniu spędzonym w mocno klimatyzowanym biurze odczuwała suchość, drapanie albo chrypkę.
- Z doświadczenia wiem, że jak jest gdzieś bardzo mocna klimatyzacja, to często jestem chora. Dużo pracuję głosem, mam pracę siedzącą i mimo wszystko, jak gdzieś wieje po plecach, jest uczucie zimna. Myślę, że nikt nie lubi być chory, szczególnie gdy jest piękna pogoda, a ja znowu z bólem gardła, zapaleniem krtani. Natomiast nie demonizuję samej w sobie klimatyzacji, ale uważam, że mogłaby być troszkę mądrzej używana - powiedziała Magda.
Na pytanie, jak radzi sobie podczas letnich upałów, odpowiedziała:
- Myślę, że to przede wszystkim kompromis, bo często przebywam w pomieszczeniach, gdzie jednak ta klimatyzacja jest. Radzę sobie w taki sposób, że mam zawsze coś, co mogę zarzucić sobie na plecy. Jeżeli gdzieś siedzę za długo przy klimatyzacji, to też mogę zmienić miejsce, więc to jest mój sposób radzenia sobie. Nie mam klimatyzacji w mieszkaniu, chociaż czasem by się przydała, ale da się bez tego żyć - powiedziała.
Z kolei Maks Szmeruk jest wielkim fanem zimna, a klimatyzacja była jakiś czas temu największym testem zgodności z Roksaną, z którą poznał się w programie "Hotel Paradise".
- Teraz jak jest tak gorąco, gdzieś jestem w pomieszczeniu klimatyzowanym, najczęściej 22-23 stopnie ustawiam i jest okej, przy sprawnej klimatyzacji oczywiście. Z partnerką trzeba pójść na kompromisy. Dałoby się jakoś dogadać, w Hotelu Paradise mieliśmy dużo więcej sporów. Generalnie myślę, że gdyby nasza relacja postępowała do przodu, to jestem w stanie ulec temu - przyznał.
Czy klimatyzacja jest zdrowa dla organizmu?
Zdaniem doktor Justyny Milewskiej nie ma jednej medycznej normy określającej bezpieczną różnicę temperatur, ale przyjmuje się, że najlepiej, aby wynosiła około 5–7°C. Organizm lepiej znosi stopniowe ochładzanie, a równie ważne, jak sama temperatura, jest unikanie bezpośredniego nawiewu zimnego powietrza na twarz, szyję czy plecy.
- Nie demonizujmy, to jest urządzenie, które trzeba rozsądnie używać. Największe błędy to zbyt duża różnica temperatury od razu na wejściu, czyli z tych 35, 36, tak jak dzisiaj mamy mieć, na 20 stopni w pomieszczeniu. To jest bardzo duża różnica. Zaleca się, żeby na początek zmniejszyć o 5-7 stopni, czyli robimy stopniowo takie wychładzanie - tłumaczyła doktor.
Sama klimatyzacja nie wywołuje też infekcji. Za przeziębienie odpowiadają wirusy, a nie zimne powietrze. Klimatyzacja może jednak wysuszać śluzówki nosa i gardła, powodować podrażnienie, chrypkę czy kaszel, przez co organizm staje się bardziej podatny na działanie drobnoustrojów. Często problemem nie jest samo urządzenie, ale źle ustawiona temperatura, brudne filtry albo wielogodzinne przebywanie pod mocnym nawiewem.
- Winna jest też nieprawidłowa wilgotność i nieoczyszczona, nieserwisowana klimatyzacja, bo tam mamy duże siedlisko grzybów, duże ilości kurzu. Nie powinniśmy siadać tuż pod klimatyzacją, żeby nam wiało na plecy, klatkę piersiową, kark czy okolice zatok - zaznaczyła lekarka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Upał doskwiera, a za korzystanie z klimatyzacji w aucie można dostać mandat. W jakim przypadku?
- Czy w trakcie upałów powinno się otwierać okna? Sprawdź, kiedy wietrzyć mieszkanie
- Co jeść w upały - dieta w gorące dni. Jakich produktów powinno się unikać?