Sprzedawcy zdruzgotani "wojnami truskawkowymi". Wyznaczyli nagrodę za ujęcie sprawcy

"Wojny truskawkowe" w Luboniu. Kto niszczy stoiska?
Newsy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: gettyimages/ PapillencePhoto
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Hasło "wojny truskawkowe" brzmi jak wyrwane z nowatorskiej literatury fantastycznej. Tymczasem trudno w inny sposób określić to, co dzieje się obecnie w Luboniu, gdzie ktoś nęka sprzedawców owoców.

"Wojny truskawkowe" w Luboniu

Ktoś nęka sprzedawców truskawek, wylewając na ich stoiska kwas masłowy. - Owoce są zniszczone. Ta substancja okrutnie śmierdzi - mówił w segmencie newsowym w Dzień Dobry TVN dziennikarz TVN24, Łukasz Jedliński.

Jaki jest motyw wandala, który niszczy stoiska? Choć pierwsza na myśl przychodzi konkurencja, nie dowiemy się, dopóki sprawca nie zostanie ujęty.

- Te historie się powtarzają, te ataki się powtarzają i nie tylko oni padli ofiarą czegoś takiego, tylko też inny sprzedawca z innego regionu. I zbieżność stylu i środków, które stosuje ten napastnik, ten człowiek, wskazują na to, że to może być nieuczciwa konkurencja, która chce utrudnić życie części sprzedawców, albo nawet wyeliminować ich z rynku - mówił Łukasz Jedliński.

Nagroda za pomoc w znalezieniu sprawcy

Sprzedawcy truskawek są na tyle zdesperowani i zdruzgotani poniesionymi stratami, że wyznaczyli nagrodę, za pomoc we wskazaniu sprawcy ataków - 10 tys. zł.

Łukasz Jedliński przekazał w Dzień Dobry TVN, że sprawą zajęli się reporterzy programu Uwaga! TVN.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Michalina Kobla