- W pożarze zginęło dwoje dzieci: 1,5-roczny chłopiec i 3-letnia dziewczynka
- W akcji brało udział dziewięć zastępów straży pożarnej oraz śmigłowiec LPR
- Trwa śledztwo pod nadzorem prokuratury w sprawie przyczyn pożaru
Pożar w Wysokiej pod Piłą. Dramatyczna akcja ratunkowa
Poranny pożar w budynku wielorodzinnym w Wysokiej postawił na nogi liczne służby ratunkowe, które natychmiast rozpoczęły akcję gaśniczą i ewakuacyjną. Skala zdarzenia była poważna, a sytuacja rozwijała się dynamicznie od pierwszych minut po zgłoszeniu.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali rozwinięty pożar obejmujący część mieszkania. Do działań skierowano łącznie dziewięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. Na miejsce zadysponowano również Zespół Ratownictwa Medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - relacjonuje młodszy aspirant Martin Halasz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Wcześniej część mieszkańców zdołała opuścić budynek, jednak w objętym ogniem lokalu pozostały dzieci. - Dzieciaki odnalezione zostały w pomieszczeniu łazienki, w pomieszczeniu objętym pożarem - mówi młodszy kapitan Mateusz Kentzner z Państwowej Straży Pożarnej w Pile.
Godzina walki o życie i ogromna tragedia rodziny
Pomimo natychmiastowej reakcji służb i podjętej reanimacji, życia dzieci nie udało się uratować. Akcja ratunkowa szybko przerodziła się w dramatyczną walkę z czasem, która zakończyła się najgorszym możliwym scenariuszem.
- Niestety po około godzinnej resuscytacji lekarz z załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził zgon chłopca w wieku 1,5 roku oraz dziewczynki w wieku 3 lat - przekazuje Halasz. Tragedia głęboko poruszyła lokalną społeczność oraz samorządowców, którzy znali rodzinę.
- Potrzebne jest wsparcie psychologioczne dla rodziny, dla matki, która straciła dwoje dzieci. Chcemy też udzielić pomocy psychologicznej naszym druhom-strażakom. Nie ukrywam - płakaliśmy wszyscy po akcji ratowniczej, kiedy te dzieci zostały wyniesione i reanimowane - mówi Artur Kłysz, burmistrz Wysokiej.
Obecnie trwają czynności wyjaśniające przyczyny pożaru. - Trwają oględziny pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Chodzieży z udziałem biegłych z zakresu pożarnictwa, instalacji elektrycznych oraz gazownictwa - powiedziała młodsza aspirant Weronika Majcher z Komendy Powiatowej Policji w Pile.
Więcej informacji z kraju i ze świata na tvn24.pl.
Zobacz także:
- Po zderzeniu samochód dachował i uderzył w pieszych. Nie żyje dziecko, kierowcy zatrzymani
- 5-latka zginęła na hamaku. Jest akt oskarżenia
- Ściana runęła na łóżeczko, w którym spało trzymiesięczne dziecko. "Synek był zasypany"