Tornado porwało kołyskę z niemowlęciem. "Byłam ściśnięta, nie mogłam oddychać"

GettyImages-696154231
Bądź bezpieczna!
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Johner RF
Silne burze i tornada przeszły przez Tennessee w USA. Wiatr porwał kołyskę, w której znajdował się synek 22-letniej Sydney. Całe szczęście niemowlę odnaleziono wśród konarów powalonego przez żywioł drzewa.

Tornado porwało kołyskę

Kilka dni temu mieszkańcy Tennessee doświadczyli prawdziwej siły żywiołu. Silne burze i tornada zniszczyły budynki, a tysiące osób nie miało prądu. 22-letnia Sydney Moore, jej partner i dwójka dzieci zostali bez dachu nad głową. Ponadto tornado porwało kołyskę, w której był jeden z jej synów.

- Tornado wdarło się do naszej przyczepy. Wiatr porwał plecioną kołyskę, w której był mój synek Lord - powiedziała mieszkanka Tennessee. Niemowlę próbował ratować ojciec, niestety przez silny wiatr kołyska wyrwała się mu z rąk.

Myślała, że jej syn zginął

Gdy ojciec dzieci próbował ratować kołyskę, 22-latka robiła wszystko, by ocalić drugiego synka, kilkumiesięcznego Princetona. - Coś mi mówiło, żeby rzucić się na niego swoim ciałem. Gdy to się stało, ściany się zapadły. Byłam ściśnięta, nie mogłam oddychać - tłumaczyła Sydney.

Mimo ulewnego deszczu, rodzice zaczęli poszukiwania Lorda. Chwilę później dostrzegli, że kołyska leży wśród konarów powalonego drzewa. - Byłam przekonana, że zginął i nigdy nie uda nam się go odnaleźć, ale był tam, dzięki łasce Boga - wyznała. Całe szczęście chłopcom nie stało się nic poważnego. Najbardziej ucierpiał partner Sydney, który ma złamaną rękę i ramię.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: rmf24.pl
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk