Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
- Na lotnisku Schiphol w Amsterdamie funkcjonariusze ochrony znaleźli u obywatelki Kanady ukrytego pod ubraniem pytona królewskiego.
- Pasażerka próbowała wnieść zwierzę na pokład.
- Pyton królewski jest gatunkiem objętym ochroną prawną, a jego przewożenie bez wymaganych zezwoleń jest zabronione.
Amsterdam. Pyton na lotnisku
W poniedziałek na lotnisku Schiphol w Amsterdamie funkcjonariusze ochrony odkryli u obywatelki Kanady ukrytego pod ubraniem pytona królewskiego (Python regius). Jak poinformował portal NL Times, kobieta schowała węża pod biustonoszem i chciała zabrać go ze sobą na pokład samolotu. Holenderski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich (NVWA) przekazał, że ten gatunek objęty jest ochroną prawną.
Pasażerka utrzymywała, że znalazła zwierzę w okolicy jednego z amsterdamskich hoteli, jednak – jak zaznaczył NVWA w komunikacie na Facebooku – jest to mało wiarygodne.
Schiphol. Co stało się ze znalezionym pytonem?
Wąż został odebrany właścicielce, sporządzono odpowiednią dokumentację, a sprawa trafiła do dalszego postępowania. Pyton został przekazany do specjalistycznego ośrodka zajmującego się opieką nad zwierzętami.
Urząd przypomina, że przewożenie gatunków chronionych bez wymaganych zezwoleń i dokumentów jest zabronione, nawet jeśli zwierzę zostało przypadkowo znalezione.
Pyton królewski, należący do rodziny pytonów (Pythonidae), jest jednym z mniejszych jej przedstawicieli. Często spotyka się go w hodowlach terraryjnych, również w Polsce. Ceniony jest za atrakcyjne ubarwienie, niewielkie rozmiary i stosunkowo łatwą pielęgnację.
Zobacz także:
- Pyton królewski – hodowla w domu. Czy to bezpieczne?
- Pyton królewski – jakie warunki należy zapewnić w domowej hodowli?
- Leśniczy nie mogli uwierzyć. Pyton trafił do polskiego lasu
Więcej na TVN24