Weronika Książkiewicz miała ogromnego guza na rdzeniu kręgowym. "Jeszcze jestem trochę kulawa"
Weronika Książkiewicz - dzieciństwo i aktorstwo
Weronika Książkiewicz w dziecięcych latach trenowała akrobatykę i gimnastykę artystyczną.
- Była wyjątkowym dzieckiem. Bardzo szybko zaczęła biegać, chodzić, a potem okazało się, że jest niezwykle aktywną dziewczynką. Była szkoła baletowa, a następnie los się potoczył w kierunku aktorstwa - wspominała Beata Książkiewicz, mama aktorki.
Po ukończeniu słynnej filmówki Weronika Książkiewicz grała w dramatach, komediach i kinie akcji. Kamera zawsze pokazywała jej siłę, pewność i energię. Mało kto wiedział, że poza planem aktorka żyła z osobistą tragedią.
- Nie do końca byłam pewna, czy chcę i jestem gotowa o tym opowiedzieć. Potem pomyślałam sobie, że ta historia może być inspirująca, może pomóc - zaznaczyła bohaterka reportażu Dzień Dobry TVN.
Weronika Książkiewicz przeszła skomplikowaną operację. Miała ogromnego guza na rdzeniu kręgowym
17 lat temu podczas treningów do programu "Taniec z Gwiazdami" Weronika Książkiewicz poczuła, że ma poważne problemy z nogą.
- Zaczęłam czuć, że gdzieś tracę jedną nogę, nie mam w niej siły. Ta noga nie trzyma mojego ciężaru ciała. Niestety rezonans wykazał, że mam ogromnego guza, ośmiocentymetrowego na rdzeniu kręgowym. Prawdopodobnie ten guz rósł bardzo długo ze mną. Lekarze powiedzieli, że to musiało się dziać od dziecka. Pamiętam, byłam na ostatnim live, a w poniedziałek przygotowywano mnie już do bardzo skomplikowanej operacji. Trwała ona ok. 10 godzin - opowiadała aktorka.
Jak dodała, po operacji jeden z mięśni w nodze praktycznie nie pracował.
- Jeżeli budzisz się po operacji, po której nie wiadomo, czy będziesz chodzić, nie spędza ci snu z powiek to, czy jeden mięsień pracuje, po prostu się cieszysz. Przez 17 lat żyłam z ciągłym bólem, do którego się przyzwyczaiłam i stał się on codziennością. Myślę, że niewiele osób wie, że byłam, jeszcze jestem trochę kulawa i kuśtykam na tę jedną nogę. W kadrach filmowych nigdy tego nie widać - przyznała gwiazda.
1,5 roku temu Weronika Książkiewicz zaczęła przygotowywać się do kolejnej roli. Reżyser poprosił ją, żeby była w bardzo dobrej formie. I tak zaczęła się znajomość aktorki z Natalią Mlekicką, mistrzynią Polski w fitness. Trenerka sama przeżyła wiele kontuzji, borykała się m.in. z niedowładem ręki, który dzięki swoim ćwiczeniom udało się uleczyć.
- Po 17 latach po operacji ta łydka zaczęła mi pracować. To jest dla mnie cud tak naprawdę. Cud, który wyniknął z wiedzy i ciężkiej pracy, takiego uparcia. Dlatego mówię to dzisiaj, że jeżeli ktoś się waha, jest po ciężkich operacjach czy kontuzjach, żeby nie zostawiać tego, nie odkładać na później, tylko spróbować zawalczyć o taką 100-procentową sprawność - podsumowała aktorka.
Zobacz cały reportaż zamieszczony na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Małgorzata Szumowska w formie życia po 50. "Namawiam wszystkie kobiety"
- Daria ze Śląska o drodze do samoakceptacji. "Ciągle czułam, że jestem niewystarczająca"
- Córka Tomasza Oświecińskiego trafiła do szpitala. "Staramy się zachować spokój, ale serce pęka"