- Sylwia Bomba i Greg Collins nie są już razem.
- O rozstaniu, na InstaStories, w piątek 31 lipca poinformowała Sylwia Bomba.
- Zarówno gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem", jak i Greg Collins zapewniają, że rozeszli się w zgodzie i wciąż mają ze sobą bardzo dobry kontakt.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Sylwia Bomba i Greg Collins nie są już razem
Celebrytka w oświadczeniu przekazała, że już od jakiegoś czasu nie jest związku z Gregiem Collinsem. - My z Grzesiem się widujemy, my jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach. Po prostu czasem ludzkie drogi się rozchodzą i tyle - powiedziała.
Odniosła się również do sugestii plotkarskich mediów o tym, że w jej życiu miał już pojawić się nowy mężczyzna. - Absolutnie nie mam nowego partnera - zapewniła gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem".
Sylwia Bomba i Greg Collins nie są już razem. Jak wyglądają teraz ich relacje?
Po tym oświadczeniu Sylwii Bomby "Fakt" skontaktował się z Collinsem, z prośbą o komentarz. Celebryta potwierdził słowa byłej już partnerki. Dodał, że pozostają w bardzo dobrych relacjach i nie powie o niej złego słowa. - Nie będziemy jednak ujawniać szczegółów rozstania. Nie rozumiem, jak inne medialne pary po rozstaniu wywlekają publicznie prywatne sprawy i mówią obrzydliwe rzeczy na temat byłych partnerów. Dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania - stwierdził w rozmowie z "Faktem".
Mężczyzna dodał, że wciąż będzie obecny w życiu córki byłej partnerki - Tosi. Wyraził wdzięczność za to, że Sylwia pozwoliła mu na kontaktowanie się z dziewczynką. - Nadal też będę uczestniczył w życiu Tosi, która mówi do mnie "tato". Jestem wdzięczny Sylwii, że wpuściła mnie do swojego życia i pozwoliła brać udział w wychowaniu córki - podsumował.
Warto dodać, że Sylwia Bomba i Greg Collins spotykali się od 2023 roku.
Zobacz także:
- To zdjęcie Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez wywołało burzę. Są już po ślubie?
- Krzysztof Baranowski czule wspomina żonę w rocznicę śmierci. "Jest cały czas ze mną"
- Natalia Kukulska szczerze o kryzysach w małżeństwie z Michałem Dąbrówką. "Mogło się to rozpaść"