Michał Bajor w Dzień Dobry Wakacje
- W tematycznie jasnym dniu, ale bardzo smutnym dla nas, bo chciałbym pozwolić sobie złożyć ogromne wyrazy współczucia wszystkim, którzy dzisiaj opłakują swoich krewnych, którzy zginęli na Węgrzech w katastrofie. Ja zresztą przyjechałem do Was spod TVN24, bo miałem być tam i tu u Was z wiadomych powodów. Straszna tragedia, tyle ludzi, no i naszych obywateli. Bardzo współczuję - zaczął Michał Bajor.
Przypomnijmy, że w nocy z soboty na niedzielę polski autobus wypadł z trasy i wpadł do rowu na autostradzie M3 na wschodzie Węgier. 12 osób zginęło, 7 trafiło do szpitala w stanie ciężkim. Kolejni odnieśli lekkie obrażenia.
Michał Bajor od 70 lat na scenie
Artysta opowiedział w naszym programie o swoim niezwykle ścisłym i przemyślanym harmonogramie działania. - Śpiewam siedem miesięcy, no osiem, a cztery nie mogę powiedzieć, że odpoczywam, przygotowuję się do różnych innych swoich projektów artystycznych, czy to jest płyta, czy to jest nowy tytuł koncertowy, czy to są jakieś inne moje plany - zdradził.
Już niebawem na półkach sklepowych pojawi się autobiografia artysty. Przed nim także festiwal w Sopocie. Mimo napiętego grafiku Michał Bajor zapewnił, że ma swoje metody na odpoczynek.
- Schodzę ze sceny i ładuję baterie, ale w inny sposób. Czytam dużo, podróżuję prawie po całym świecie, chyba poza Australią byłem wszędzie - mówił.
Choć artysta kumuluje urlop w 4 miesiącach, nie spędza go w całości w jednym miejscu. - Nie, że ja cztery miesiące siedzę we Włoszech na przykład. Nie, nie, to bez przesady. Bardzo lubię być u nas. Kiedyś nawet bardzo mocno byłem związany z Bieszczadami - wyznał.
Więcej w wideo na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Nie lubią się, ale przyjaźnią. Alicja Majewska: "Włodek musiał grać wstęp 8 razy, bo kończyłam malować paznokcie"
- Michał Bajor wydał płytę na winylu. "Żaden nie był tak mocno wyczekanym"
- Cyberprzestępcy oszukali fanów muzyki na miliardy dolarów