Klaudia Halejcio komentuje medialną burzę wokół męża. "Szkoda, że pewne tematy nie zostały wyjaśnione do końca"

Klaudia Halejcio
Klaudia Halejcio komentuje medialną burzę wokół męża. "Szkoda, że pewne tematy nie zostały wyjaśnione do końca"
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA/Andras Szylagi
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Klaudia Halejcio opublikowała oświadczenie, w którym odniosła się do krytycznych komentarzy pod adresem jej męża. Pojawiły się one po wystąpieniu pary w jednym z podcastów. Jak zapewniła, Oskar Wojciechowski jest dla niej wielkim wsparciem, a krążące w sieci spekulacje dotyczące jej relacji z ukochanym nie pokrywają się z rzeczywistością.

Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:

20240424_ROGALSKA_SHOW_ODC_9_tc_05
Klaudia Halejcio wymodliła sobie męża
Kluczowe fakty:
  • Klaudia Halejcio zabrała głos po fali krytyki, jaka dotknęła jej męża po wywiadzie u Magdy Mołek.
  • Jak stwierdziła aktorka, internetowa dyskusja prędko przerodziła się w hejt.
  • Gwiazda zapewniła, że Oskar Wojciechowski jest wspierającym i oddanym partnerem oraz podkreśliła, że nie zgadza się z komentarzami, jakie zaczęły pojawiać się na jego temat w Internecie.

Klaudia Halejcio z mężem w podcaście "W moim stylu"

Klaudia Halejcio wraz z mężem zostali zaproszeni do udziału w podcaście Magdy Mołek "W moim stylu". Podczas rozmowy Oskar Wojciechowski przyznał, że zachęcał swoją ukochaną do rezygnacji z występów teatralnych na rzecz działalności w mediach społecznościowych.

- Klaudia zaczęła kręcić na Instagramie kampanię i mówię: "zobacz, z tego jest tak, ludzie to lubią, oglądają". (...) Ona mi tysiąc historii sprzedała, dlaczego ten teatr i średnio mnie interesowały te argumenty. Dopiero z czasem zrozumiała, że można to odłożyć zupełnie na półkę - zaznaczył Oskar Wojciechowski w rozmowie z Magdą Mołek.

Po jego wypowiedzi w sieci pojawiły się liczne głosy krytyki, a do dyskusji włączyły się również osoby z branży.

Klaudia Halejcio stanęła w obronie męża

Klaudia Halejcio postanowiła odnieść się do tych opinii w najnowszym instagramowym filmie, podkreślając, że wiele osób wyciągnęło błędne wnioski na podstawie wyrwanych z kontekstu fragmentów rozmowy.

- Śmieszne jest to, że środowisko, w którym - gdyby tylko mogli - każdy utopiłby drugiego w łyżce wody, żeby zwolniło się miejsce, teraz nagle "płacze" za mną. Naprawdę, to jest tak śmieszne, co wy odpierdzielacie. (...) Dostałam w wiadomościach przeprosiny, ale mleko już się wylało, i to dawno temu. Kto chciał z tego coś wyciągnąć, ten wyciągnął. Może w podcaście wycięto za dużo wyjaśnień, żeby dało się zrozumieć cały przekaz. Myślę, że gdyby ktoś naprawdę znał mnie i Oskara, wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Szkoda, że pewne tematy nie zostały wyjaśnione do końca - powiedziała gwiazda.

Klaudia Halejcio podkreśliła również w swoim oświadczeniu, że szanuje odmienne opinie, jednak nie wyraża zgody na szerzenie w sieci hejtu.

- Możesz mieć inne zdanie, ale ja nikomu nic złego nie zrobiłam. Nigdy nie wypowiadałam się publicznie na temat cudzych problemów, niezależnie od tego, czy coś mi się podoba, czy nie. Każdy punkt widzenia może być inny i ja to szanuję. Sami zresztą wiecie, że nie wchodzę w żadne afery - zauważyła. - Słuchajcie, nie planowałam tego nagrania. Nie planowałam, ale w pewnym momencie pomyślałam sobie, że dalej nie mogę milczeć. Bo w dniu, w którym publikuję najpiękniejsze wydarzenie z mojego życia, z mojego ślubu, zamiast cieszyć się razem z nami, część osób postanowiła wyciągnąć kilka sekund z podcastu nagranego wiele miesięcy temu - dodała.

Na koniec Klaudia Halejcio podkreśliła, że zamierza odciąć się od negatywnej energii i cieszyć się czasem spędzonym z bliskimi.

- Nie pozwolę sobie zepsuć tego pięknego czasu i nie pozwolę, żeby ktokolwiek wycierał sobie mną usta. Dalej czekam na piękne materiały od moich osób, z którymi byłam na ślubie, powoli do mnie spływają. A przed nami jeszcze kolejny dzień pięknej sesji. Zamierzam się tym cieszyć i zarażać Was tym, co wspaniałe i piękne, moim szczęściem - podsumowała.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot