Kayah - początki kariery
Rozwój kariery Kayah przypadł na przełom lat 80. i 90., gdy jej charakterystyczny styl muzyczny oraz sceniczna osobowość zaczęły przyciągać coraz szersze grono odbiorców. W 1988 roku artystka po raz pierwszy zaprezentowała się na scenie Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie wykonała utwór "Córeczko".
Wkrótce potem ukazał się jej debiutancki album studyjny "Kayah", który z czasem doczekał się także wersji anglojęzycznej. Prawdziwy przełom w ogólnopolskiej popularności przyniosła jednak płyta "Kamień" z 1995 roku. W następnych latach wokalistka wydała jeszcze jedenaście albumów, umacniając swoją pozycję na rynku muzycznym.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Przemiana Kayah dostrzegalna jest nie tylko w jej twórczości, lecz również w wizerunku. Zobacz, jak zmieniał się jej styl na przestrzeni ostatnich lat.
Kayah na nagraniu z 1988 roku
Kayah aktywna jest nie tylko na scenie, ale także w social mediach, gdzie utrzymuje bieżący kontakt z wielbicielami. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 100 tys. osób. Przed tą publiką gwiazda postanowiła podzielić się wspomnieniem jednego z pierwszych występów.
- Zdecydowanie powinnam wprowadzić ten układ taneczny do naszego repertuaru koncertowego. 1988... nawet nie liczę, ile to lat temu - napisała piosenkarka.
Fani nie kryli sentymentu, oglądając opublikowane nagranie.
- "Pamiętam! To była petarda! Mnie szczena opadła. Głos, temperament, energia! Nikt tak wtedy nie śpiewał na polskiej scenie muzycznej. A płyta "Kamień" mnie kompletnie pozamiatała".
"Choreo zacne, ale jaka figura!"
- "Pamiętam jak dziś. Miałem 10 lat i już namiętnie śledziłem "Sopoty" i "Opola", ale że jeszcze w domu nie było VHS to nie udało się niestety nagrać. To była miłość od pierwszego wejrzenia i odsłuchu. Uwielbiam do dzisiaj we wszystkich aranżacjach (chociaż ta z orkiestrą to prawdziwa lawina ciar!) i pasjami często przesłuchuję na winylowym singlu. Jako fan i kolekcjoner od dekad, zawsze byłem wdzięczny za to, że "Córeczka" powracała w tylu różnych fantastycznych wersjach przez tyle tras i występów. Dla mnie jeden z najbardziej kultowych utworów w historii polskiej fonografii".
- "Od tej piosenki Panią pokochałam. Pamiętam koncert w Lublinie w Miasteczku Akademickim, była Pani już w zaawansowanej ciąży z synem i zaśpiewała tę piosenkę".
- "Pamiętam Twój występ, jaka świeżość i nowość wtedy zapanowała z Tobą w polskiej muzyce! A potem przez wiele tygodni pojawiała się w mojej głowie jak fiksacja ta piosenka" - komentują internauci.
- Lamparcica, co tu dużo gadać - stwierdziła piosenkarka Anna Karwan.
Zobacz także:
- Płyta Wojtka Mazolewskiego zgłoszona do Grammy. "Pomiędzy koncertami staram się przygotować swoje ciało"
- Beatlemania - fenomen, który przekroczył granice muzyki. "W latach 60. to był zupełnie inny kosmos"
- Nieznane oblicze Dżej Dżeja z zespołu Big Cyc. "Ja to od dzieciństwa kochałem