Ewa Kuklińska wciąż zachwyca na scenie. "Zawsze patrzyłam na nią z podziwem"
Ewa Kuklińska to gwiazda estrady, teatru, telewizji i kina - m.in. kultowego filmu "Lata dwudzieste... lata trzydzieste...". Już w wieku 6 lat grała na fortepianie, a trzy lata później rozpoczęła naukę w szkole baletowej w Warszawie.
- To mnie musiało nauczyć dorosłości, bo sama o sobie stanowiłam. Sama musiałam wiedzieć, kiedy uprać fartuszek, kiedy co zrobić - wspomina artystka.
Jako jedna z trzech uczennic została zaproszona do zespołu Teatru Wielkiego Opery i Baletu. Następnie współtworzyła grupę taneczną Sabat. Potem upomniała się o nią telewizja.
- Pan Walter zagadnął mnie kiedyś na korytarzu i mówi: "Jak to, Ewa, to ty w Polsce?". Ja mówię: "Tak, uczę się śpiewu". "Uczysz się śpiewu? To zaśpiewaj coś". I od tego momentu zaczęły się sypać propozycje - zaznacza bohaterka materiału Dzień Dobry TVN.
Potem przez 20 lat występowała w kultowym warszawskim Teatrze Syrena u boku największych: Kwiatkowskiej, Łazuki czy Bielickiej. Do tej pory jest artystką niezwykle zajętą i zapracowaną.
- Ewa Kuklińska to zawsze było dla mnie zjawisko. Ewa jest do zakochania, do oglądania, do słuchania. Ona jest kompletną artystką wykształconą - komentuje aktor Jacek Borkowski.
- Zawsze, gdy ją widziałam, patrzyłam na nią z podziwem - chwali aktorka Agnieszka Litwin.
- Bardzo ją cenię za to, że jest tak wszechstronna, taka precyzyjna, taka pracowita, taka konsekwentna - ocenia Tomasz Stockinger.
Ewa Kuklińska o cieniach życia prywatnego
Ewa Kuklińska nie może narzekać na to, jak potoczyła się jej zawodowa ścieżka. Mniej szczęścia artystka miała jednak w sferze prywatnej. Gwiazda estrady nie była w stanie ułożyć sobie życia rodzinnego.
- Cieszy mnie, że mam ten cudowny zawód i ta bajka trwa, bo moje życie prywatne przeszło takim torem, który najchętniej bym zmieniła, gdybym mogła mieć na to wpływ. Nie założyłam własnej rodziny. Niestety nie mogę mieć dzieci. To był dla mnie wielki problem i długo nad tym pracowałam, poddawałam się rozmaitym terapiom. Bardzo cierpiałam, ale już w tej chwili złapałam dystans i już o tym nie myślę, ale to było dla mnie naprawdę bardzo, bardzo trudne - wyznaje bohaterka materiału Dzień Dobry TVN.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dzięki temu Dorota Stalińska mogła uporać się z traumami. "Wtedy się wyciszam"
- Maria Winiarska została "babcią pasywną". "Mój Boże, mam dopiero 75 lat"
- Beata Ścibakówna i jej podróże dookoła świata. "To było totalnie oczyszczające"