Weszły po sławę, wyszły z lekcją. Co słychać u gwiazd Big Brothera? "Jestem w trakcie rozwodu"
Fenomen programu Big Brother - na czym polegał?
W Dzień Dobry TVN poruszono temat fenomenu tego formatu. Na czym polegał?
- W tego typu programie byliśmy pionierami. Ja chciałam chyba przygód, czegoś nowego, innego, a zarazem miałam nadzieję, że może będzie praca w telewizji i chyba to mi przyświecało - wspominała uczestniczka 1. sezonu Big Brother Alicja Walczak.
- Byliśmy czymś nowym w polskiej telewizji. Przed tym nie było paradokumentów, podglądania życia. Od dziecka marzyłam, żeby być sławną, ale bardziej chciałam przeżyć niezwykłą przygodę - tłumaczyła uczestniczka 1. edycji programu Manuela Michalak.
- Big Brother był przełomowy dlatego, że okazało się, że zwykli ludzie zrekrutowani "z ulicy" mogli stać się gwiazdami - zaznaczył medioznawca Jacek Wasilewski.
Mieszkańcy domu Wielkiego Brata byli "odcięci od świata"
Jak podkreśliła Alicja Walczak w Dzień Dobry TVN, uczestnicy byli "odcięci od świata" i nie wiedzieli, jak na ich zachowanie w programie reagują widzowie.
- Nie widzieliśmy nawet kamer, które były za lustrami. Widzieliśmy jedynie te duże w samych rogach, to było tak ekstemalne - opowiadała mieszkanka domu Wielkiego Brata.
- Jeszcze w programie się zorientowaliśmy, że to duże wydarzenie, bo setki ludzi przychodziły na niedzielne występy. Było słychać krzyk, latał nad nami śmigłowiec wojskowy, kiwali nam z góry - mówił Piotr Gulczyński, uczestnik 1. edycji programu.
- Jak wyszliśmy po programie, to był dla nas szok. Ludzie wiwatowali, myślałam sobie "naprawdę?", tak jak byśmy znaleźli się w innym miejscu - dodała Alicja.
25 lat po premierze Big Brothera
W studiu Dzień Dobry TVN uczestniczki Big Brothera Manuela Michalak i Maja Frykowska opowiedziały widzom, co aktualnie dzieje się w ich życiu.
- Te wspomnienia były dla mnie traumatyczne i intensywne, natomiast nigdy nie powiedziałam publicznie, że byłam bardzo zakochana w Łukaszu. Po wyjściu z domu Wielkiego Brata jeździłam do niego do Warszawy i wierzyłam w tę relację. Po latach mogę powiedzieć, że to było duże rozczarowanie, bo on złamał mi serce - wyznała Maja. Po programie mierzyła się z hejtem.
- Po programie otrzymałam prawdziwy hejt, natomiast jestem bardzo dumna z tego, ponieważ wracam do nazwiska Frykowska i to mi przypomina, jaką mam siłę i kim jestem. Niestety znalazłam się w grupie kobiet, które są w sytuacji kryzysowej, ale to mnie umocniło. Nadrzędną sprawą jest dobro mojej córki. Jestem w trakcie rozwodu, jest to oczywiście bardzo traumatyczne przeżycie dla mnie, z którego wychodzę, ale nie zamierzam się poddać, przekuwam to na siłę i różne działania - powiedziała uczestniczka programu, dodając, że jest "otwarta na nowe wyzwania".
Manuela pracuje aktualnie z dziećmi, ma też swój salon fryzjerski i prowadzi projekty telewizyjne. - Mam wykształcenie psychologiczne, pracuję codziennie. Ta praca daje radość - zaznaczyła nasza gościni.
- Skończyłam szkołę aktorską, mam tytuł aktora dramatycznego, skończyłam produkcję filmową i telewizyjną, a teraz jesteśmy w trakcie realizacji aplikacji stworzonej na potrzeby budowania relacji dziecka i rodzica - zdradziła nam Maja Frykowska.
Zobacz całą rozmowę w materiale wideo.
Manuela Michalak i Maja Frykowska w Dzień Dobry TVN
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki dostępne są na Player.pl.
Zobacz także:
- Agata Turkot zdobyła się na szczere wyznanie. "Wyzywano nas, rzucano w nas butami, szklankami"
- "Albo się pobieramy, albo przestań mi zawracać głowę". Od 50 lat są razem na scenie i w życiu
- Zofia Wichłacz o życiu i karierze na własnych zasadach. "Był debiut, były nagrody, ale telefon milczał"