Były wójt przekopał teren Natura 2000? "Wybudował prywatny kanał do własnej posesji"

Uwaga! TVN. Były wójt przekopał teren Natura 2000?
Uwaga! TVN. Były wójt przekopał teren Natura 2000?
Źródło zdj. gł.: Uwaga! TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
- Były wójt na terenach Natura 2000, bez żadnego pozwolenia, wybudował prywatny, kilkusetmetrowy kanał prowadzący od rzeki do własnej posesji – alarmują mieszkańcy jednej z mazowieckich gmin. Jak sprawę tłumaczy były samorządowiec? Reportaż programu Uwaga! TVN.

Gmina Klwów, województwo mazowieckie. W tym miejscu pani Anna kupiła działkę. Nie przewidziała jednak, że piękna okolica wkrótce zostanie zdewastowana.

- Teren jest urokliwy, piękny. Znam go od dziecka, więc wiedziałam, gdzie kupuję ziemię. Były tu łąki – cisza, spokój. Wiedziałam, że jest to teren Natura 2000. I było pięknie, aż zaczęły się problemy – mówi kobieta.

Uwaga! TVN. Były wójt przekopał teren Natura 2000?

Kilka miesięcy temu mieszkańcy zauważyli koparki rozjeżdżające łąki i mokradła. Pan Marcin jako pierwszy nagrał zniszczenia dokonane przez ciężki sprzęt.

- To tereny Natura 2000 i na dodatek są tu siedliska ptaków. Nie można więc wykonywać tu ciężkich prac – podkreśla Marcin Dąbrowski. I pokazuje: - W miejscu gdzie jest kanał, nie było wcześniej żadnego przekopu, nie było wody. Co najwyżej jakieś bajorka.

- Maszyny jeździły tutaj codziennie, non-stop. Skala tego wykopu była tak duża, że nie podejrzewałam, że jeden człowiek za swoje pieniądze jest w stanie coś takiego zrobić – mówi pani Anna.

- W urzędzie mówią, że były wójt chciałby kanałem pływać do Nowego Miasta na rybkę. Że to prawdopodobny cel tego przekopu – sugeruje pan Marcin.

Kanał łączący rzekę Drzewiczkę z posiadłością byłego wójta ma blisko 500 metrów.

- Skala dewastacji przyrody jest dramatyczna. Nie jest to mały ciek wodny a regularny, głęboki i szeroki kanał. To wszystko powstało bez jednego pozwolenia – podkreśla reporter Uwagi! Bartosz Józefiak.

Urzędnicy z Wód Polskich, czyli przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za krajową gospodarkę wodną, kontrolowali wskazany teren i stwierdzili, że wykonany został kanał łączący rzekę ze stawem znajdującym się na działce będącej prywatną własnością. Istniejące tam wcześniej zagłębienie terenu zostało wykorzystane do stworzenia nowego, poszerzonego koryta. Póki co nie znaleziono dokumentacji potwierdzającej legalność wykonanych robót.

- W sprawie tej inwestycji nie mieliśmy żadnych oficjalnych informacji. Nie wpłynęły do nas żadne wnioski ani zgłoszenia. Dopiero po państwa zapytaniu dowiedzieliśmy się, że takie działania były podjęte – przyznaje Agata Antonowicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie.

- Zgłosiliśmy tę sprawę na policję, ponieważ jest to teren objęty ochroną. A dla tego typu działań na takich obszarach powinno być skierowane zgłoszenie do regionalnego dyrektora ochrony środowiska – dodaje Agata Antonowicz.

Jakie sankcje grożą za przekop na terenie chronionym?

- Takie działanie zagrożone jest karą grzywny lub aresztu – mówi Agata Antonowicz.

O przekopie nie słyszał także wójt gminy Klwów, który zatrudnia byłego wójta Piotra Papisa.

- Do nas żadna informacja ani wniosek nie wpłynął – stwierdza Piotr Reguła, wójt gminy Klwów. I dodaje: - Nie wiem, co na tym terenie było, czy było jakieś drzewo czy nie. Nie wiem, na którym terenie i co dokładnie zostało przekopane. Nie mieliśmy obowiązku robić kontroli.

Pani Anna twierdzi, że były wójt ubliżał jej i groził. Sprawę zgłosiła do prokuratury.

- Podjechał mi pod ogrodzenie, zaczął mnie wyzywać: "No, to ja ci, k..., pokażę teraz. Będę tutaj jeździł w kółko tak długo i cię nękał, aż przestaniesz tu przyjeżdżać" – przywołuje pani Anna.

Jak sprawę komentuje były wójt?

Były wójt Piotr Papis zgodził się na rozmowę z naszym dziennikarzem. Bartosz Józefiak zapytał byłego wójta, jaki był cel przekopu.

- Chyba nie rozumiem pytania. Kanały były – stwierdza Piotr Papis. - Robiłem prace nie w kanałach, a na terenie rolniczym. Równałem sobie teren, żeby móc użytkować rolniczo – dodał były wójt.

Byłego wójta reporter zapytał też o sytuację z panią Anną.

- Nie mam powodu, by używać jakichkolwiek słów przeciwko niej. To bzdura niegodna uwagi – stwierdził mężczyzna.

- Oczekuję, że poniesie konsekwencje za to, co zrobił, za to, co zniszczył. Jest to człowiek, który czuje, że stoi ponad prawem – kwituje pani Anna.

Wszystkie reportaże Uwagi! można obejrzeć w Player.pl >>>

Zobacz także:

Źródło: Uwaga! TVN
Autorka/Autor: wg/ID
Reporter: Bartosz Józefiak