Hubert Celiński poznał swoją bliźniaczkę genetyczną. "Gdyby nie jego szpik, nie byłoby mnie tutaj"
Hubert Celiński poleciał do USA, by poznać swoją bliźniaczkę genetyczną
Zgodnie z przepisami oboje musieli wyrazić zgodę na poznanie swoich danych. Zarówno Hubert Celiński, jak i Debbie Stewart tego chcieli i spotkali się w USA.
- Byłam trochę zestresowana. Pamiętam, że zobaczyłam go z daleka i od razu się uśmiechnęłam. Kiedy się zbliżyliśmy, po prostu zaczęliśmy się przytulać. Gdyby nie Hubert i jego szpik, nie byłoby mnie tutaj - przyznała biorczyni szpiku.
- Nie da się tego opisać. To było niezwykłe przeżycie - emocje, łzy. To przytulenie było tak mocne, jakby miało trwać wiecznie - dodał Tracy Stewart, mąż Debbie.
Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych Hubert Celiński spędza wiele czasu z Debbie Stewart i jej mężem.
- Godzinami rozmawiamy, robiliśmy nawet pierogi - zaznaczył z uśmiechem Tracy Stewart.
Hubert Celiński dawcą szpiku kostnego
U Debbie Stewart zdiagnozowano białaczkę.
- Lekarze powiedzieli, że muszę mieć przeszczep szpiku kostnego. Brat próbował mi pomóc, ale zgodność wynosiła zaledwie 75 procent. To za mało - wspominała Debbie Stewart.
- Wtedy trafiliśmy na Huberta z Polski. To był szok. Drugi koniec świata. Szpik musiał przylecieć w ciągu 24 godzin samolotem. Po przeszczepie, odpukać w niemalowane, wszystko jest w porządku. [...] Jestem bardzo wdzięczny Hubertowi, nie da się tego opisać, jak bardzo - dopowiedział jej mąż.
Zobacz cały materiał zamieszczony na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Po 12 latach znowu walczy z rakiem. "Powinna cieszyć się młodością, a musi być w szpitalu"
- Jako dziecko pokonała białaczkę, teraz wygrywa na parkiecie. "To jest najwyższa krajowa klasa"
- Po 11 latach poznał kobietę, która uratowała mu życie. "Radość i strach"