Co słychać u baranka Henia? Jego historia poruszyła widzów Dzień Dobry TVN

Co słychać u baranka Henia? Jego historia poruszyła widzów Dzień Dobry TVN
Baranek, który podbił serca internautów
Źródło: Dzień Dobry TVN
Baranek Henio przyszedł na świat kilka miesięcy temu. Zwierzę, które zostało odrzucone przez mamę, trafiło pod skrzydła Kamila Siwińskiego - mężczyzna zapewnił mu odpowiednią opiekę i dbał, by rozwijało się prawidłowo. Reporterka Dzień Dobry TVN Agnieszka Wurszt-Kwiatkowska sprawdziła, co słychać dziś u Henryka i jego opiekuna.
Artykuł w skrócie:
  • Henio został odrzucony przez swoją mamę tuż po przyjściu na świat.
  • Kamil Siwiński przygarnął zwierzę pod swój dach, opiekując się nim i dbając o jego rozwój.
  • Trzy miesiące po narodzinach Henia Agnieszka Wurszt-Kwiatkowska odwiedziła mężczyznę, by sprawdzić, jak dziś radzi sobie uwielbiany przez widzów Dzień Dobry TVN baranek.

Baranek Henio ma za sobą wiele trudnych chwil

Kamil Siwiński podkreślił, że baranek Henio skradł serca jego najbliższych.

- Odkąd Henio się pojawił, to mam wrażenie, że mną się już nikt nie interesuje, tylko każdy pyta: "co tam u Henia?", jak mnie widzi - przyznał z uśmiechem.

Choć dziś zwierzę jest zdrowe i szczęśliwe, jego początki na świecie nie były łatwe.

- To był nasz pierwszy baranek. Zależało nam na tym, żeby on przeżył. Był bardzo chory, mama go odrzuciła i prawdopodobnie był on wcześniakiem. Przygarnęliśmy go do domu i karmiliśmy mlekiem matki - siarą, która zawiera wszystkie niezbędne minerały. Spał ze mną czasami w łóżku, nawet go przewijałem - zdradził Kamil Siwiński.

Gość Dzień Dobry TVN wspomniał również o tym, w jaki sposób udało mu się wybrać imię dla baranka.

- Zrobiłem taki filmik, w którym poprosiłem, by ludzie zaproponowali różne imiona i wybrałem te, które się najczęściej powtarzały. Wygrało imię Henio - zaznaczył.

Tak radzi dziś sobie baranek Henio

Choć Kamil Siwiński bardzo zżył się ze zwierzęciem, postanowił umieścić je w owczarni.

- Naturalne dla zwierzęcia hodowlanego jest to, żeby mieszkało z innymi i żyło w stadzie. Mimo wszystko, w domu nie było mu najlepiej. Teraz jest bardziej zakolegowany z owcami - przyznał z uśmiechem.

Mężczyzna wciąż dogląda jednak swojego przyjaciela i sprawdza, jak czuje się wśród pozostałych owiec. Towarzyszył mu też podczas pierwszej nocy w nowym domu.

- To była zima. Rozpaliłem w piecu i nocowałem z nim, żeby go doglądać. Świetnie sobie poradził i już został w owczarni - wyjaśnił.

Kamil Siwiński opowiedział też o aktualnej diecie baranka Henia.

- Przestaliśmy go karmić mlekiem. Teraz są już trawa, marchewka i inne przysmaki - podsumował.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także: