Mężczyźni też cierpią. O depresji, o której wciąż mówimy za cicho

Depresja u mężczyzn
Depresja u mężczyzn
Źródło zdj. gł.: Justin Paget/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Męska depresja wciąż pozostaje w Polsce chorobą ukrytą za milczeniem, wstydem i stereotypem "twardości", a jej konsekwencje bywają tragiczne. Autorzy książek o męskiej depresji, Marcin Dybuk i Argymir Iwicki, którzy sami doświadczyli choroby, opowiadają o dziedziczonych wzorcach tłumienia emocji, rodzinnych tragediach i społecznych oczekiwaniach, które sprawiają, że mężczyźni rzadziej proszą o pomoc, a częściej umierają.
Kluczowe zagadnienia:
  • Mężczyźni w Polsce znacznie rzadziej sięgają po pomoc psychologiczną niż kobiety.
  • Depresja u mężczyzn często przebiega pod maską gniewu, drażliwości i uzależnień.
  • Samobójstwo wciąż jest jedną z głównych przyczyn zgonów wśród mężczyzn w wieku produkcyjnym.
  • 23 lutego obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, ustanowiony w 2001 roku.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-246208
Dziś Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Męska depresja - dziedziczone milczenie

Depresja rzadko zaczyna się nagle. Często jest skutkiem wieloletniego tłumienia emocji, braku wsparcia i przekazywanych z pokolenia na pokolenie wzorców - szczególnie w rodzinach, w których mężczyzna miał być stereotypowo "twardy". O takich historiach opowiadają dziennikarze Marcin Dybuk i Argymir Iwicki, autorzy książek o męskiej depresji, którzy sami doświadczyli choroby.

Marcin Dybuk przyznaje, że jego pierwsze zetknięcie z depresją miało dramatyczny finał. - Dziadek, z którym mieszkałem, popełnił samobójstwo. Wtedy, prawie 30 lat temu, był to temat całkowicie tabu - wspomina autor książki "Chłopaki nie płaczą. Chłopaki z okien skaczą. Poradnik ratujący życie".

Lekarz, który zdiagnozował u dziadka depresję, nie ostrzegł, że leki zaczną działać dopiero po dwóch tygodniach. - Któregoś dnia wyszedł wyrzucić śmieci i już nie wrócił - opowiada dziennikarz.

Argymir Iwicki, autor książki "Aż zaciśnie się pętla. Opowieści o męskiej depresji", również wspomina tragedie, które dotknęły jego bliskich.

- W mojej rodzinie trzech kuzynów popełniło samobójstwo. W każdym z tych przypadków pojawiał się alkohol - zaznacza.

Jak podkreśla, w rodzinach, w których zabrakło emocjonalnej bliskości, mężczyźni uczyli się, że uczucia są oznaką słabości. - Brakowało czułości i miłości - dodaje Iwicki.

Złość - jedyna emocja, którą znają mężczyźni

Zarówno Marcin Dybuk, jak i Argymir Iwicki wskazują, że polscy mężczyźni od dziecka uczą się tłumić emocje.

- Mężczyźni w tym kraju znają jedną emocję i jest nią złość - mówi Marcin Dybuk.

Złość - społecznie akceptowana, uznawana wręcz za męską - staje się jedynym dopuszczalnym sposobem wyrażania napięcia. Smutek, lęk czy poczucie bezradności są spychane w głąb psychiki, aż w końcu znajdują ujście w agresji lub uzależnieniach.

- Wychodzimy rano do pracy, zakładamy maskę, wracamy wieczorem i dopiero ją zdejmujemy. Nie jesteśmy naturalni i prawdziwi, a ten strach, który mamy w sobie, wywołuje stres - tłumaczy Marcin Dybuk.

Takie życie w napięciu podnosi poziom kortyzolu, który z czasem dosłownie "zjada" organizm - prowadzi do chorób somatycznych, bezsenności i wypalenia.

Depresja - choroba, która rani wszystkich wokół

Depresja nie dotyka wyłącznie osoby chorej. Jej skutki odczuwa całe otoczenie - partnerzy, dzieci, współpracownicy. Marcin Dybuk przyznaje, że to właśnie słowa bliskich uświadomiły mu, jak bardzo choroba zmieniła jego zachowanie.

- Tato, jesteś bardziej drażliwy niż kiedyś, szybciej się denerwujesz - usłyszał dziennikarz.

Dopiero terapia pomogła mu zrozumieć, że ta drażliwość i wybuchowość to również objawy depresji.

Trzy sygnały ostrzegawcze depresji

Eksperci przypominają, że depresja nie zawsze objawia się smutkiem. Jak pisze dr hab. Krajewski-Siuda, współautor książki "Męska depresja. Jak rozbić pancerz", pierwszym symptomem jest długotrwałe obniżenie nastroju, drugim - obniżony napęd do życia. Trzecim kryterium rozpoznania depresji jest natomiast anhedonia, czyli niemożność przeżywania przyjemności.

U mężczyzn często dochodzi do tego drażliwość, skłonność do używek i chroniczne zmęczenie. - Powinien nas zaniepokoić obniżony nastrój utrzymujący się codziennie przez dwa tygodnie, utrata przyjemności i brak energii - uświadamia Marcin Dybuk.

Męska depresja częściej kończy się śmiercią niż kobieca

Choć przez lata uważano, że to kobiety częściej chorują na depresję, liczby pokazują coś innego. Mężczyźni znacznie rzadziej proszą o pomoc, za to cztery razy częściej odbierają sobie życie. W Polsce z depresją zmaga się ponad 1,285 mln osób, a śmiertelność z powodu samobójstw wciąż utrzymuje się na alarmującym poziomie.

Społeczne oczekiwania wobec mężczyzn - by byli silni i samowystarczalni - skutecznie blokują ich przed sięgnięciem po wsparcie.

Od 2001 roku 23 lutego obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Jego celem jest zwiększenie świadomości, że depresja to choroba, którą można i trzeba leczyć.

Więcej informacji o męskiej depresji znajdziesz na stronie tvn24.pl w artykule autorstwa Anny Bieleckiej.

Myśli samobójcze - gdzie szukać pomocy? 

Jeśli masz objawy kryzysu emocjonalnego - nie czekaj. W Polsce dostępnych jest kilka zupełnie bezpłatnych, całodobowych infolinii, na których znajdziesz pomoc. 

Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym, telefon: 800 702 222 

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111 

Pomoc dla osób w kryzysie - gdzie i jak jej szukać? Więcej informacji TUTAJ. 

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Czytaj także: