Styl życia

Dlaczego pogrzeb musi być przed niedzielą? Wiele osób nadal wierzy w ten przesąd

Styl życia

Autor:
Teofila
Siewko
Henryk Sadura/Getty ImagesZapomniane, ludowe i nietypowe zwyczaje pogrzebowe w Polsce

Dawniej obrządki związane ze śmiercią były liczne, a w różnych regionach panowały też inne zasady. Dzisiaj większość z tych czynności została zapomniana - wiele z nich, jak ubieranie zmarłego i jego przygotowanie do pochówku, przejęły domy pogrzebowe. Jak dawniej wyglądały obrządki pogrzebowe? Zebraliśmy część nietypowych i zapomnianych.

Wiele z tych zwyczajów nie jest przypisana do jednej części Polski. W związku z migracją ludności i przesiedleniami zwyczaje te można spotkać w różnych miejscach, chociaż mieszkańcy uważają, że są one wyjątkowe dla ich regionu.

Ludowe zwyczaje pogrzebowe w Polsce związane z wystawianiem zwłok

Nadal żywym zwyczajem na wsiach jest wystawianie zwłok w domach, chociaż odchodzi to do lamusa. Gdy jednak rodzina decyduje się na ten krok, w niektórych miejscach można spotkać się z zasłanianiem luster, w których odbijająca się dusza zmarłego mogłaby zostać uwięziona. Zakrywa się także okna, gdyż w nich, zwłaszcza kiedy jest ciemno, wszystko się odbija. Lustra zakrywano też po to, aby nie myśleć o doczesności – śmierć bliskiej osoby była czasem zadumy i nie należało przejmować się wyglądem. Okna z kolei w innych regionach pozostawiano przy zmarłym otwarte – aby dusza nieboszczyka mogła spokojnie odejść i nie nawiedzała domu po swojej śmierci.

Zobacz wideo: Minister zdrowia o możliwych obostrzeniach na Wszystkich Świętych

Minister zdrowia o możliwych obostrzeniach na Wszystkich Świętych: Nie przewidujemy decyzji w nagłym trybie, bo jesteśmy lepiej zabezpieczeni
Minister zdrowia o możliwych obostrzeniach na Wszystkich Świętych: Nie przewidujemy decyzji w nagłym trybie, bo jesteśmy lepiej zabezpieczeni

Bywa także stosowany zwyczaj, żeby odwracać krzesła do góry nogami – to również zabezpieczenie dla duszy nieboszczyka. Gdyby krzesło znajdowało się w normalnej pozycji dusza mogłaby na nim usiąść i się "zasiedzieć", czyli zostać z żywymi, zamiast odejść w zaświaty. W radykalnych przypadkach odwracane było wszystko, na czym dało się siadać - nawet stoły.

W niektórych regionach zmarłych należało obmyć, a wodę, która pozostała po obmyciu wylać. Jednak nie byle gdzie i nie przez byle kogo – obowiązek ten spoczywał na osobie życzącej źle. Miała ona zabrać miskę i wylać wodę pod domostwem temu, któremu złorzeczyła.

Po dziś dzień palone są świece gromnicze przy osobach umierających, w niektórych zwyczajach taką świecę wkładano w ręce osoby umierającej. Kiedy osoba odeszła, zdmuchiwano płomień, aby dusza mogła ulecieć. Zatrzymywano też zegary, aby pokazać, że czas dla tej osoby się zatrzymał, a jednocześnie znana była dokładna godzina śmierci.

Przebranie zmarłego również odgrywało ważną rolę – należało go ubrać w ubrania pogrzebowe jak najszybciej. W tym celu starsze kobiety, przebierając osobę, mówiły do niej jak do dziecka, gdyż wierzono, że zmarły jeszcze słyszy i będzie współpracował. Mówiono, aby podał ręczynę czy zgiął nogę, kiedy nakładano na niego odświętną odzież.

Ludowe zwyczaje pogrzebowe związane z pochówkiem

Przede wszystkim pogrzeb powinien być przed niedzielą – inaczej zmarły pociągnie za sobą inną bliską osobę, to przekonanie króluje w regionach południowej i południowo-wschodniej Polski, ale można je też spotkać w kujawsko-pomorskim. Bliscy zmarłej osoby pilnują tego, aby pogrzeb odbył się przed niedzielą, a kiedy ktoś umrze w sobotę i nie ma możliwości przeprowadzenia szybkiego pochówku, wiele osób martwi się, że może to spowodować kolejne zgony. W innych miejscach popularnym wierzeniem jest, że zmarły na pogrzeb może czekać tylko 3 dni, w przeciwnym wypadku również pociągnie za sobą innych. W opozycji do tego można spotkać się ze zwyczajem zostawiania zmarłego w domu na cały tydzień, dzięki czemu stawał się on dobrym duchem, który chronił gospodarstwo domowe.

Nieboszczyka należało wynieść nogami do przodu – zmarły wyniesiony głową do przodu zostanie w nim, dlatego koniecznie trzeba go wynosić w odwrotnej pozycji. Powinno się także zakrywać zmarłemu oczy. Bywało również, że zmarłego trzeba było wynieść przez wybitą dziurę w ścianie. Także próg był istotnym elementem podczas wynoszenia zwłok – po przekroczeniu go przez zmarłego należało go obrócić lub przemalować. Zdarza się również, że próg święcono, a dalej należało poświęcić 4 kąty mieszkania i 4 kąty obejścia.

Chowanie zmarłego z jego ulubionymi przedmiotami również jest praktyką po dziś dzień – dawniej wkładało się rzeczy, z którymi nieboszczyk był blisko związany, mógł być to scyzoryk czy książka. Jednak pod żadnym pozorem nie wolno było wkładać używek – to mogło spowodować, że dusza zamieni się w złego ducha. Zdarza się nawet, że w trumnie pod poduszką znajduje się specjalna skrytka, w której można umieszczać przedmioty.

Specjalne pochówki

Księża grzebani byli w taki sposób, aby wstając na sąd ostateczny jako kapłani i duchowni pasterze, powstawali twarzą do ludu i mogli go zaprowadzić przed oblicze Boga i ku zbawieniu.

Chowanie panien, które nie zdążyły zostać wydane za mąż, odbywało się w sukni ślubnej. Miało to na celu pokazanie jej czystości oraz niejakie zadośćuczynienie za to, że za życia panna na wydaniu nie miała okazji przywdziać ślubnej sukni. Jednocześnie był to symbol, że kobieta jest narzeczoną Chrystusa, a dzięki odświętnemu ubiorowi dusza zmarłej nie będzie skazana na niekończące się wędrówki po zaświatach z powodu nie doświadczenia szczęścia życia rodzinnego.

Dawnym i praktycznie całkowicie zapomnianym już zwyczajem było chowanie zmarłych dzieci pod progiem lub blisko domu. Ciało dziecka zmieniało się w dobrego ducha, opiekuna domu – Kłobuka, który strzegł domostwa i pilnował jego dostatku.

Zapobieganie złym duchom w obrządkach pogrzebowych

Jeśli było podejrzenie, że zmarły mógłby zostać demonem to należało do trumny wsypać mak. Wierzono bowiem, że zanim dusza miałaby robić demoniczne czyny, musiałaby najpierw policzyć wszystkie ziarenka maku. Nim zdoła to zrobić, straci moc czynienia zła.

Zobacz także:

Autor:Teofila Siewko

Źródło zdjęcia głównego: Henryk Sadura/Getty Images

Pozostałe wiadomości