Komiksy, które przenosiły w inny świat
Henryk Chmielewski, czyli Papcio Chmiel rozpoczął pracę z komiksem od przerysowywania zagranicznych treści. Jak tłumaczył w Dzień Dobry TVN dr Marcin Lisiecki, później zaczęły one przekształcać się w opowieść o dwójce bohaterów, w której pojawia się małpka.
- W pierwszej opowieści chłopcy wchodzą do rakiety kosmicznej, zastanawiając się, co mają robić, czy tylko ją zwiedzać. Stwierdzają, że wcisną guzik i rakieta rusza w kosmos. Nagle odkrywają, że w rakiecie jest doświadczona małpka, z którą się zaprzyjaźniają - tłumaczył.
Wojciech Łowicki był przyjacielem Papcia Chmiela. Jest znawcą polskich komiksów i przyznaje, że te o dwóch harcerzach i małpce są jego ulubionymi. Dzięki nim mógł przeżyć przygody, o których marzył jako dziecko.
- Jeżeli przygody były fantastyczne, to dało się odczuć, że to jest taka fantastyka, którą każdy może sobie mieć we własnym zakresie w głowie. Można sobie wymyślić, że jesteśmy na dzikim zachodzie. Czuliśmy, że jesteśmy na wyspach nonsensu, które były nierealne, ale można było w to uwierzyć - zaznaczył popularyzator komiksów.
Artur Chmielewski wskrzesił komiksowe trio
Wydawało się, że wraz ze śmiercią Henryka Chmielewskiego w styczniu 2021 roku, nie ma żadnych szans na kontynuację kultowej serii komiksów o Tytusie, Romku i A'Tomku. Tymczasem syn rysownika, dyrektor misji międzyplanetarnych w NASA Artur Chmielewski, postanowił wskrzesić kultowe komiksowe trio.
- To był trudny problem, bo ja chciałem zrobić w hołdzie dla ojca tę książeczkę już po jego śmierci, bo z nim o książkach zawsze rozmawiałem [...] Żeby wpaść na to wyczucie ojca, specjalnie pod względem ilustracji, to był długi proces. Podsuwano mi wielu ilustratorów, ale wszystkich odrzucałem. Jednak Zbyszek Larwa przyszedł, pokazał rysunki i powiedziałem: "tak, to jest to" - tłumaczył syn Papcia Chmiela w studiu Dzień Dobry TVN.
Co ciekawe, książka powstawała na trzech kontynentach.
- Scenarzystę Karola mieliśmy w Kenii, ja byłem w Ameryce Północnej, Maciek, Zbyszek i Kamil byli w Polsce. Spotykaliśmy się online, ale jak weszliśmy w te dowcipy, to zapominaliśmy, że to jest zoom, [...] Wziąłem ludzi, którzy wyczuwali ojca. Maciek i Kamil opiekowali się ojcem, znali jego poczucie humoru, to kim był. Też mi pomagali synowie - dodał Artur Chmielewski.
Więcej szczegółów poznasz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Pierwszy w Polsce komiks-poradnik dla osób w nieformalnych związkach. "Świadomość jest niska"
- Komiksy zyskują na popularności: "Za niektóre egzemplarze trzeba zapłacić nawet milion dolarów"
- Polscy rysownicy stworzyli komiks inspirowany programem Dzień Dobry TVN. Dorota Wellman: "Piękny"