Na popularnej polskiej plaży zaczyna brakować miejsc. "Prawdziwy najazd turystów"

Plaża w Stegnie
Na polskiej plaży zaczyna brakować miejsc. "Zaczął się prawdziwy najazd turystów"
Źródło zdj. gł.: Na Mierzeję/Facebook, Getty Images/NiseriN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Słoneczne dni i wysokie temperatury przyciągnęły nad Bałtyk tłumy wczasowiczów. Jednym z najbardziej obleganych miejsc stała się Stegna - wieś w województwie pomorskim. Jak się okazuje, na tamtejszej plaży zaczyna już powoli brakować miejsca dla kolejnych turystów. - Jak w mrowisku - zauważyli internauci komentujący zdjęcie, na którym widać skalę zjawiska.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-586916
Sekretne plaże Bałtyku czekają
Źródło: Dzień Dobryt TVN
Kluczowe fakty:
  • Powrót słonecznych dni sprawił, że plaża w Stegnie zapełniła się turystami.
  • Jak podkreślili twórcy facebookowego profilu "Na Mierzeję", na miejscu robi się coraz bardziej tłoczno.
  • Zdjęcie przedstawiające tłumy urlopowiczów, które trafiło do sieci, wywołało w mediach społecznościowych burzliwą dyskusję.

Plaża w Stegnie przeżywa prawdziwe oblężenie

Po kilku tygodniach kapryśnej pogody nad polskie wybrzeże znów zawitało słońce. Nic więc dziwnego, że wraz z powrotem upałów nad Bałtykiem zaczęło pojawiać się coraz więcej turystów. Jak się okazuje, jedną z miejscowości, która przeżywa obecnie prawdziwe oblężenie, jest położona na Mierzei Wiślanej Stegna.

W czwartek (30.07) do mediów społecznościowych trafiło zdjęcie wykonane z lotu ptaka, na którym widać tamtejszą plażę wypełnioną wczasowiczami. Turyści zajęli znaczną część piasku, a wielu z nich korzystało także z kąpieli w Bałtyku.

- Na plaży w Stegnie pierwszy raz w te wakacje zaczyna brakować miejsc. Zaczął się prawdziwy najazd turystów - czytamy w opisie zamieszczonym na facebookowym profilu "Na Mierzeję".

Tłumy na plaży w Stegnie

Pod zdjęciem przedstawiającym wypełnioną turystami plażę w Stegnie pojawiło się wiele komentarzy. Większość internautów nie kryła swojego zaskoczenia, widząc tłumy plażowiczów.

- "Jak w mrowisku", "Szok, nie lubię takich tłumów, wolę spokojniejsze miejsca", "Masakra, i to nazywają odpoczynkiem" - piszą użytkownicy Facebooka.

Inni starali się natomiast dostrzec plusy zaistniałej sytuacji.

- "Jedni wolą tłumy, inni - nie, a jeszcze inni wolą, jak jest chłodno, i tak dalej... Dobrze, że mamy różne upodobania", "Wystarczy kawałeczek dalej i jest pusto", "Oj tam, tłumy. To też ma swoje plusy. Płynęłam tyłem, wpadłam na pewnego pana, a on mi pokazał meduzę", "Jak komuś nie pasują tłumy, to jest wiele pięknych miejsc na wybrzeżu z garstką ludzi i takie osobiście wybieram" - czytamy na portalu społecznościowym.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot