Czy bateria w hulajnodze elektrycznej może się zapalić?
Bateria w hulajnodze elektrycznej wykonana jest w tej samej technologii, co taka, którą mamy w telefonie komórkowym.
- To są baterie litowo-jonowe. To są nawet takie same baterie, w takiej samej technologii, jak w większości samochodów elektrycznych. Różnią się napięciem, wielkością, ale to jest technologia bardzo dobrze znana, stosowana komercyjnie od lat 90. Są to już przetestowane baterie i ogniwa. To są baterie, które tak naprawdę, jeżeli nie są fizycznie uszkodzone, nie doznały jakiegoś zniekształcenia pod wpływem jakiegoś uderzenia, to jest bardzo mała szansa, że coś się z nimi tak naprawdę stanie. One mają wbudowany system BMS, czyli system kontroli tej baterii, taki sterownik, który tę baterię kontroluje, czy się nie przeładowuje, czy te ogniwa się nie przegrzewają, nie dopuszcza do degradacji ogniw. Jeżeli tam wszystko działa i bateria nie jest zniszczona fizyczne, to to, że coś się z nią stanie, ta szansa nie jest większa niż w smartfonie - powiedział w Dzień Dobry TVN Piotr Sawicki, właściciel sklepu z hulajnogami elektrycznymi.
Warto dodać, że to, gdzie przechowywana jest hulajnoga, może się przyczynić do "degradacji ogniw". - Czyli na zmniejszenie pojemności takiej baterii, zmniejszenie wydajności samego urządzenia, ale jeżeli chodzi o jakiś samozapłon czy coś cięższego w takiej baterii, co się może zepsuć, to tak naprawdę tylko w momencie fizycznego uszkodzenia, kiedy ktoś miał jakiś wypadek, gdzieś uderzył tą hulajnogą - tłumaczył nasz gość. Podkreślił przy tym, że samodzielne naprawianie baterii lub kupowanie ich w niesprawdzonych miejscach może być bardzo niebezpieczne.
Jak zapala się bateria w hulajnodze elektrycznej?
- Zapala nam się jedno ogniwo. W wyniku najczęściej uszkodzenia, ale może być to też w wyniku temperatury, uszkodzenie BMS, przeładowanie, głębokie rozładowanie i uszkadza nam się jedno ogniwo i to nazywamy termiczną ucieczką. Oddziaływanie cieplne zapala nam kolejne ogniwa, jest to spalanie wybuchowe. Przy tego typu pożarach powstaje duża ilość wodoru, może się to gromadzić w naszym mieszkaniu i spowodować wybuch. Dodatkowo z takiej małej baterii powstanie około ponad 6 litrów dymu - tłumaczył Artur Kamiński (Ośrodek Szkolenia Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie). Jak dodał, są baterie, które wydzielają szkodliwy kwas.
- Który parzy nam drogi oddechowe i może nas zatruć, ale w każdej baterii wydziela się tlenek węgla, czyli coś, co nas dusi, ale chyba (największe) zagrożenie to jest to wybuchowe. Idąc dalej, ta bateria spala się w temperaturze, tak pokazują badania, od 600 do 1000 stopni. Płomień z tego może iść na 3 metry - wyjaśnił ekspert
Czy się rozpoznać, że z hulajnogą coś zaczyna dziać? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Nastolatki jadące na jednej hulajnodze wjechały w samochód [NAGRANIE]
- Jechali we dwójkę bez kasków na jednej hulajnodze. Po 15-latka przyleciał śmigłowiec LPR
- Hulajnoga wyczynowa - idealna do trików i jazdy w skateparku. Jaką wybrać?