Żubr poturbował kobietę w ciąży. Trafiła do szpitala. "On poczuł się zagrożony"

Żubr poturbował kobietę w ciąży. Trafiła do szpitala
Najważniejsze newsy z kraju i ze świata
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: olgaIT/GettyImages
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Do groźnego zdarzenia doszło w miejscowości Wolisko, w pobliżu rezerwatu Borki. 38-letnia kobieta w widocznej ciąży została poturbowana przez żubra, który niespodziewanie wyszedł na drogę. Zwierzę uderzyło ją głową. Poszkodowana trafiła do szpitala w Giżycku.

Wolisko. Żubr poturbował kobietę w ciąży

38-letnia kobieta w ciąży została poturbowana przez żubra w miejscowości Wolisko, w pobliżu rezerwatu Borki (województwo warmińsko-mazurskie).

- 38-letnia obywatelka Francji spacerowała wraz z mężem po terenie rezerwatu. Kobieta jest w widocznej ciąży. W pewnym momencie na drogę wyszedł żubr. Podczas przechodzenia przez drogę zwierzę uderzyło głową w nogi kobiety, w wyniku czego 38-latka przewróciła się i doznała urazu nogi, prawdopodobnie jej złamania - poinformowała aspirant sztabowy Iwona Chruścińska z policji w Giżycku. Po tym incydencie żubr uciekł.

Kobieta została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Giżycku. Stwierdzono u niej uraz miednicy. Życiu Francuzki i jej dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.

Dlaczego żubr zaatakował kobietę w ciąży? Eksperci wyjaśniają

Zdaniem nadleśniczego Nadleśnictwa Borki Krzysztofa Kiszkiela spotkanie z parą musiało być dużym zaskoczeniem dla żubra.

- On poczuł się zagrożony, naruszono jego strefę bezpieczeństwa i on zareagował agresją - wyjaśnił.

Zaznaczył też, że zwierzęta te nie są drapieżnikami, więc nie atakują po to, by zabić, lecz po to, by odgonić potencjalne zagrożenie.

Natomiast Ewelina Szklarzewska, rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, poinformowała, że jedną z możliwych przyczyn zachowania żubra mogła być bliskość drogi i lasu oraz trwający okres godowy. W tym czasie zwierzęta te są bowiem bardziej aktywne, a ich zachowanie może być mniej przewidywalne. Na razie są to jednak wstępne informacje, gdyż służby dopiero ustalają dokładny przebieg zdarzenia.

Szklarzewska przypomniała też, że dzikie zwierzęta należy obserwować z bezpiecznej odległości. W przypadku dużych zwierząt, takich jak żubry czy łosie, trzeba zachować dystans co najmniej 100 metrów.

Więcej na stronie tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz