Władimir Semirunnij chce zmienić nazwisko
Władimir Semirunnij wrócił do Polski jako jeden z bohaterów igrzysk olimpijskich. Jego srebrny medal na dystansie 10 km był jednym z największych osiągnięć polskich panczenów w ostatnich latach. Po intensywnych tygodniach rywalizacji sportowiec udzielił wywiadu serwisowi WP SportoweFakty, w którym opowiedział o tym, jak zmieniło się jego życie od momentu wyprowadzki z Rosji i rozpoczęcia treningów w Polsce.
W rozmowie podkreślił, że od dawna czuje się częścią polskiej społeczności, a zdobycie medalu w biało-czerwonych barwach było dla niego czymś naturalnym. Jak zaznaczył, Polska stała się jego domem na długo przed olimpijskim sukcesem.
- Mieszkam tutaj trzy lata, przez cały czas rozmawiam po polsku, myślę po polsku, w trakcie zawodów śpiewam polski hymn i chcę tutaj mieszkać do końca życia. Niedługo zrobię kolejny krok, by udowodnić, że jestem stuprocentowym Polakiem - wyznał panczenista.
Sportowiec zapowiedział, że postanowił zmodyfikować swoje nazwisko, by brzmiało ono mniej obco dla Polaków. Semirunnij przyznał, że obecna pisownia bywa problematyczna zarówno dla dziennikarzy, jak i kibiców, a on sam od dawna zastanawiał się nad jej uproszczeniem.
- Chciałbym zaktualizować swoje nazwisko w urzędzie. Wiem, że obecna pisownia nie jest łatwa dla Polaków. Ja też uważam, że nie jest dobrze przetłumaczone z cyrylicy i trochę się nie dziwię, że dziennikarze mają problem. W najbliższych tygodniach zamierzam zmienić nazwisko na takie, które będzie dobrze brzmiało w języku polskim. Będę nazywał się Władimir Semirunni - oznajmił olimpijczyk.
Zmiana ma być jedynie formalnością, ale dla sportowca niesie za sobą ogromne znaczenie symboliczne. Jak podkreśla Władimir, to kolejny krok w procesie pełnej integracji z krajem, który dał mu szansę na rozwój sportowy i życiową stabilizację.
Co Władimir Semirunnij zawdzięcza Polsce?
Urodzony w Rosji Władimir Semirunnij nie ukrywa, że jego sportowy progres nastąpił dopiero po przeprowadzce do Polski. W wywiadzie otwarcie mówi o różnicach w podejściu do treningu oraz o tym, jak wiele zawdzięcza polskim szkoleniowcom.
- Tak naprawdę obecnie jestem wdzięczny za wsparcie trenerskie tylko trenerowi Rolandowi Cieślakowi. To przy nim zrobiłem taki progres i jemu zawdzięczam medal. Gdy trenowałem w Rosji, nie miałem choćby zbliżonych wyników. Na pewno nauczyłem się tam ciężkiej pracy, systematyczności i za to dziękuję trenerom w Rosji. Technikę, siłę i wytrzymałość zyskałem już w Polsce. Bez polskich trenerów nie byłbym w tym miejscu. Nie byłoby mowy, by przy takim treningu jak w Rosji, móc walczyć o medale - zaznaczył wicemistrz olimpijski.
Jego wyniki z czasów, w których startował w barwach rosyjskich, są ponoć nieporównywalne z tym, co obecnie prezentuje na międzynarodowych arenach.
- Wszystko, co mam, zawdzięczam Polsce. Śmieje się za to z opinii o tym, że bez Rosji to wszystko by się nie udało. Gdy opuszczałem Rosję, mój rekord na 5 kilometrów wynosił 6:28, a na 10 km 13:30. Teraz moje wyniki trudno nawet porównywać z tamtymi, bo na 10 km jeżdżę minutę szybciej, co w naszym sporcie oznacza kosmiczną różnicę. Decyzja o przyjeździe do Polski była najlepszą w moim życiu - ocenił 23-latek.
Choć Semirunnij od lat mieszka w Polsce, jego sukces odbił się szerokim echem również w Rosji. Sportowiec przyznał, że otrzymał wiele wiadomości od dawnych znajomych.
- Naprawdę odezwało się do mnie wielu przyjaciół z Rosji i wszyscy cieszyli się z mojego sukcesu. Tak naprawdę dopiero ich zainteresowanie sprawiło, że uświadomiłem sobie, co tak naprawdę osiągnąłem. Na szczęście do tej pory z Rosji nie otrzymałem żadnej negatywnej wiadomości. Cieszy mnie to, choć teraz czuję się Polakiem. Z rosyjskimi działaczami nie mam żadnego kontaktu, zmieniłem numer i cieszę się tym stanem - wyjaśnił olimpijczyk.
Zobacz także:
- Urodził się w Rosji, a dziś reprezentuje Polskę i ma szansę zdobyć medal. "Jest dobrym człowiekiem"
- Drugi medal dla Polski na igrzyskach olimpijskich! Kto zdobył srebro?
- Snoop Dogg chce kontaktu z Polakami. Poszło o pluszowego… pieroga
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Źródło: sportowefakty.wp.pl
Źródło zdjęcia głównego: Dean Mouhtaropoulos/Getty Images