Nie była nim zainteresowana, ale pojawiło się uczucie. Tak Weronika Ciechowska poznała męża

Weronika Ciechowska. Gdzie mieszka córka Grzegorza Ciechowskiego?
Nowy Jork Weroniki Ciechowskiej
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Weronika Ciechowska-Polanko jest córką aktorki Małgorzaty Potockiej i muzyka Grzegorza Ciechowskiego. Choć od najmłodszych lat towarzyszył jej blask reflektorów, to nie poszła w ślady rodziców i znalazła dla siebie zupełnie inną drogę. Jak potoczyło się jej życie?

Weronika Ciechowska-Polanko - jak wygląda jej życie?

Weronika Ciechowska-Polanko od 2008 roku mieszka w Nowym Yorku.

- Przyjechałam tu na wakacje, żeby podszkolić angielski. Pracowałam w restauracji i tak się zdarzyło, że też się zakochałam. Jak się zakochałam, to zaczęłam knuć, jak przenieść studia. Tyle lat później, a ja jestem tutaj dalej, po zmianach związków, zmianach prac. Reszta jest historią - powiedziała.

W USA Weronika poznała pochodzącego z Dominikany Viktora, który obecnie jest jej mężem.

- On był chyba jedną z ostatnich osób na kuli ziemskiej, którą byłabym zainteresowana - przyznała Weronika. Mimo to pojawiało się między nimi uczucie. Obecnie para wspólnie wychowuje dwóch synów.

- Z chłopakami rozmawiam wyłącznie po polsku, a mój mąż mówi do nich po hiszpańsku - tłumaczyła.

- Chłopcy mówią w trzech językach. Po polsku mówią trochę lepiej niż po hiszpańsku, ponieważ co sobota są w polskiej szkole - dodał Viktor Polanko.

Weronika Ciechowska-Polanko o ojcu

W 2001 roku u Grzegorza Ciechowskiego zdiagnozowano tętniaka aorty. Lider zespołu Republika zmarł po dwóch dniach w szpitalu.

- Nie ma dnia, w którym Weronika nie mówiłaby o tacie. Mamy wiele jego zdjęć, ta pamięć jest z nami cały czas, bo tata jest ważny dla Weroniki - wyznał Viktor Polanko.

Weronika dodała, że szczególnym momentem był dla niej ten, gdy ojciec kupił jej konia.

- W ogóle nie myślałam, że on się na to zgodzi. Trudno to sobie wyobrazić, ale mój koń w tej chwili ma 30 lat. Koń, którego mieliśmy kupić był łaciaty, czarno-biały. To była piękna klacz. Właściciele rozpoznali mojego tatę i powiedzieli mu: "Wie pan co, nie możemy panu jej sprzedać, ponieważ ona ma zwyrodnienie stawów". To ja załamana i tata: "No dobrze, to który koń jest jeszcze na sprzedaż". "Jest jeszcze Pit, ale on jest dwa razy droższy". Wiedziałem, że na pewno wracamy do domu, a tata spojrzał na mnie i powiedział: "Wera, zacznij czyścić Pita, a ja pojadę do banku po pieniądze" - powiedziała.

Dlaczego zwierzę ma tak szczególne znaczenie dla córki Grzegorza Ciechowskiego? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: Radosław Męczykalski