Jak Jurek Owsiak przygotowywał dzieci do dorosłego życia?
Choć temat zdrowia psychicznego coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej, Jurek Owsiak przyznał, że w jego domu nie był przedmiotem osobnych rozmów. Zamiast tego stawiał na codzienny dialog o świecie, życiu i wyzwaniach, z jakimi mierzą się młodzi ludzie. Jak podkreślił, zależało mu przede wszystkim na tym, by przygotować dzieci do rzeczywistości, która bywa wymagająca i pełna nieprzewidzianych sytuacji.
- To są trudne tematy. To nie jest tak, że siadaliśmy przy stole z naszą dwójką dzieci i pod tym tytułem ciągnęliśmy nasze dyskusje. To jest cała moc rozmów o tym, jak wychowywać. To, jak wychowujemy nasze dzieci, opierało się w moim przypadku na czytaniu, na mówieniu o świecie, na bardziej mówieniu o świecie tym, który może być też trudny, czyli przygotowania moich dzieci do zderzenia z taką rzeczywistością. Kiedy jest się dzieckiem, patrzy się na świat inaczej. A potem przychodzi szkoła, potem przychodzi szkoła średnia, potem przychodzi matura, potem przychodzą studia, potem przychodzi twarde życie i teraz jak się do tego dostosować? - powiedział prezes Fundacji WOŚP.
Jurek Owsiak o wpływie smartfonów na dzieci
Największą zmianą pokoleniową, jaką Jurek Owsiak dostrzega, jest sposób funkcjonowania najmłodszych. Według niego obecnie dzieci otoczone są technologią, która stała się integralną częścią ich codzienności. To sprawia, że doświadczenia współczesnych młodych ludzi coraz bardziej różnią się od tych, które pamięta jego pokolenie.
- My się zupełnie inaczej wychowywaliśmy. Jak można dzisiaj rozmawiać z ludźmi, którzy mają po 8-9 lat i dla których telefon już jest częścią życia? Nie wyobrażają sobie tego, że bez telefonu można by było żyć - skwitował.
Zobacz także:
- Jurek Owsiak skomentował rekordową zbiórkę Łatwoganga. "Patrzymy, jak wy to robicie"
- Jerzy Owsiak rezygnuje z kierowania WOŚP? "Swoje zrobiłem"
- Jurek Owsiak kontra "sprayujący gamonie". Odpowiedział wandalom w swoim stylu