Synowie wspominają Stanisława Sojkę. "Ja to jeszcze bardzo mocno przeżywam"

Synowie wspominają Stanisława Sojkę
Stanisław Sojka we wspomnieniach synów
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W dniu, w którym Stanisław Sojka obchodziłby swoje 67. urodziny, w Dzień Dobry TVN pojawili się jego synowie. To pierwsza taka rocznica bez artysty - wyjątkowa, pełna emocji i wspomnień. Bracia opowiedzieli o dzieciństwie u boku jednego z najważniejszych polskich muzyków, o własnych drogach do muzyki oraz o tym, jak dziś radzą sobie z jego odejściem.

Dzień urodzin Stanisława Sojki

Stanisław Sojka, wybitny wokalista, kompozytor i multiinstrumentalista, zmarł w sierpniu 2025 roku. Jego twórczość na trwałe zapisała się w historii polskiej kultury. 26 kwietnia 2026 roku artysta obchodziłby urodziny.

- Skończyłby 67 lat. To są pierwsze urodziny, kiedy go nie ma. (...) Ja po prostu bardzo to mocno jeszcze przeżywam i mam czasami problem z rozmawianiem o nim, ale pomyślałem, że nie zostawię dzisiaj braci na lodzie - wyznał w Dzień Dobry TVN Jakub Sojka.

Muzyka w domu Sojków - naturalna droga czy rodzinne dziedzictwo?

Stanisław Sojka był jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej, ale jego synowie nie od razu zdecydowali, że pójdą w jego ślady. W ich domu muzyka była obecna na każdym kroku, ale każdy z nich potrzebował czasu, by odnaleźć własną drogę.

- Ja na początku bardziej chciałem być sportowcem, grałem najpierw w koszykówkę, potem w piłkę nożną, ale w międzyczasie, przez to, że muzyki było bardzo dużo w domu, a instrumenty cały czas w pobliżu, to zacząłem grawitować w tę stronę. Ale chwila minęła, zanim się zdecydowałem na ten krok, żeby pójść w to rzemiosło na poważnie - opowiada Marcin Sojka.

- Obaj z Kubą poszliśmy do szkoły muzycznej tak normalnie, od pierwszy lat, od 6. roku życia. Ja przerwałem tę szkołę po trzech klasach, bo dostałem trójkę ze skrzypiec i byłem taki zły. (...) Kilka czynników sprawiło, że przerwaliśmy edukację muzyczną, ale to jest jakaś naturalna tendencja, że dzieci często wchodzą w te zawody związane z zawodami swoich rodziców - dodaje Antoni Sojka.

Jakim ojcem był Stanisław Sojka?

Choć dla publiczności był artystą o niezwykłej wrażliwości, dla swoich dzieci odgrywał przede wszystkim rolę ojca. Marcin Sojka wspomina, że ich relacja budowała się stopniowo.

- Spędzanie z nim czasu trochę polegało na podróżowaniu z nim. (...) Ja na początku pamiętam, że nie rozmawialiśmy jakoś bardzo dużo, ciężko pewnie 50-latkowi znaleźć dużo tematów do rozmowy z 6-latkami, bo mamy jeszcze czwartego brata, mojego bliźniaka, którego nie ma z nami tutaj. Tata potrafił być zabawny, miał dystans do siebie, a jednocześnie był dosyć poważnym gościem - zaznaczył Marcin Sojka.

- Był zupełnie normalnym tatą, to znaczy, miał wszystkie wspaniałości i wszystkie cienie, jakie mają ojcowie. Myślę, że był wystarczająco dobrym rodzicem - dodał Antoni Sojka.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl. 

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska