Leonard Cohen - jaki był prywatnie? "Miał wszystko to, czego my, kobiety, pragniemy w mężczyznach"

Leonard Cohen - jaki był prywatnie? "Miał wszystko to, czego my, kobiety, pragniemy w mężczyznach"
Piosenki Leonarda Cohena zachwycają kolejne pokolenia
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na rynku właśnie ukazała się książka "Leonard Cohen. Świadek upadku aniołów" Christophe'a Lebolda w przekładzie Filipa Łobodzińskiego. To obszerna biografia, oparta na ponad dwudziestu latach pracy autora i pokazująca Leonarda Cohena nie tylko jako muzyka i poetę, ale także człowieka poszukującego sensu, wiary i własnej drogi. W Dzień Dobry Wakacje Filip Łobodziński oraz reżyserka, scenarzystka i dziennikarka Kinga Dębska, która miała okazję poznać Leonarda Cohena osobiście, podzielili się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi legendarnego artysty.

Tak wyglądało pierwsze spotkanie Kingi Dębskiej i Leonarda Cohena

Kinga Dębska wróciła pamięcią do swojego pierwszego spotkania z Leonardem Cohenem. Reżyserka, scenarzystka i dziennikarka nie ukrywała, że przeprowadzenie wywiadu z tak legendarnym muzykiem było dla niej nie lada wyzwaniem.

- To była połowa lat 90. Zostałam wysłana przez Sony Music Polska do Los Angeles, żeby zrobić z nim (z Leonardem Cohenem - przyp. red.) wywiad. Robiłam wywiad jednocześnie do prasy i do telewizji. Pamiętam, że zatrzymałam się u mojej koleżanki scenarzystki, która tam mieszkała i ona mi powiedziała: "Słuchaj, ty tak nie możesz pójść na ten wywiad". Dała mi sukienkę Armaniego, taką czarną z dużym dekoltem. Miałam wtedy 26 lat, więc jak mnie Cohen zobaczył, to powiedział: "no" - wspominała.

Gościni Dzień Dobry Wakacje przyznała, że z artystą prędko połączyła ją przyjacielska więź.

- To wszystko tak się złożyło, że się zaprzyjaźniliśmy. Ten wywiad miał trwać 15 minut, a trwał 2 godziny. Potem Leonard Cohen poznał mnie ze swoim synem Adamem, a później, następnego dnia, zaprosił mnie na kolację. Mój angielski nie był jeszcze wtedy za dobry i pamiętam, że zamówiłam jagnięcinę, z którą się męczyłam (śmiech) - wyznała.

- Potem, za każdym razem, kiedy latałam do Los Angeles, robić jakieś wywiady, z kimś się spotykać, to umówiłam się z nim tak, że mam do niego dzwonić (...) i on do mnie oddzwaniał, umawialiśmy się i spotykaliśmy się - czy to na śniadanie, czy to na lunch. Nie, nie był to romans (śmiech). On mnie wysłuchiwał i był dla mnie takim trochę terapeutą - dodała Kinga Dębska.

Jakim człowiekiem był Leonard Cohen?

Filip Łobodziński, który przetłumaczył książkę o Leonardzie Cohenie, zwrócił z kolei uwagę na perfekcjonizm, jaki towarzyszył na co dzień piosenkarzowi.

- Jest taka słynna anegdota, o której też jest mowa w tej książce, jak to Leonard Cohen spotkał się z Dylanem po jego koncercie w Paryżu i wtedy Dylan stwierdził: "Uwielbiam twoją piosenkę "Hallelujah". Długo ją pisałeś?", na co Cohen odpowiedział mu: "Dwa lata", a tak naprawdę pisał ją pięć lat - wyjaśnił.

Jakie informacje na temat życia Leonarda Cohena znajdziemy w jego biografii?

- To jest biografia napisana w sposób taki, że z jednej strony jest pełna uwielbienia, bo autor chodził za Cohenem, nawet z nim zamieszkał pod koniec życia artysty. Jest to efekt ponad 20-letnich poszukiwań. Z drugiej jednak strony nie stroni ona od wątków kontrowersyjnych, dyskusyjnych. Krótko mówiąc, to nie jest pomnik - zaznaczył Filip Łobodziński.

Kinga Dębska zaznaczyła przy tym, że Leonard Cohen był doskonałym słuchaczem.

- Jak ja go poznałam, to miałam takie poczucie, że on miał wszystko to, czego my, kobiety, pragniemy w mężczyznach, czyli taką uważność - podsumowała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Leonard Cohen - jaki był prywatnie? "Miał wszystko to, czego my, kobiety, pragniemy w mężczyznach"
Kinga Dębska i Filip Łobodziński
Filip Łobodziński
Kinga Dębska, Filip Łobodziński i prowadzący
Kinga Dębska
+1
Zobacz galerię

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot