Michał Danilczuk opowiedział o stracie brata. "Miałem z sześć lat, nie rozumiałem tej tragedii"
Michał Danilczuk w Azja Express
Michał Danilczuk, znany tancerz i choreograf, tym razem podejmie wyzwanie z dala od parkietu. W nowej edycji programu "Azja Express" wystąpi u boku swojego brata Pawła. Razem wyruszą w wymagającą podróż przez Indonezję, Malezję i Singapur. Na uczestników czeka ponad 5 tys. kilometrów trasy, tropikalny upał, wymagające zadania i nieustanna walka z czasem. W programie nie zabraknie również spotkań z lokalnymi mieszkańcami i odkrywania miejsc, do których turyści rzadko zaglądają.
- Jestem zachwycony pierwszy odcinkiem, przebiegiem wydarzeń, emocjonalnością. Cieszę się, jak to wszystko zostało zmontowane, to chce się oglądać. Zapraszam wszystkich, bo warto (…) to jest wspaniałe, bo my w tym programie poznaliśmy siebie i umocniliśmy naszą relację - powiedział Michał Danilczuk w rozmowie z dziennikarką Jastrząpost.pl
Kim jest brat tancerza? Paweł Danilczuk pochodzi z Podlasia. Na co dzień jest przedsiębiorcą, prowadzi własną firmę specjalizującą się w usługach z zakresu klimatyzacji, wentylacji i hydrauliki. Paweł jest także aktywnym kierowcą rajdowym. W środowisku motorsportowym znany jest pod pseudonimem "Rajdowy Felix". Na swoim koncie ma starty w krajowych rajdach oraz sukcesy na trasach. Jednym z jego największych osiągnięć jest tytuł wicemistrza Polski w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski w grupie N.
Michał i Paweł Danilczukowie o rodzinnej tragedii
Podczas dnia prasowego Michał i Paweł Danilczukowie wrócili do bolesnych wydarzeń z przeszłości. Bracia opowiedzieli o śmierci jednego z członków ich rodziny. Jak przyznali, do dziś nie znają dokładnej przyczyny jego zgonu. Paweł Danilczuk zdradził, że ich brat zmarł jeszcze przed narodzinami Michała. Rodzice długo starali się chronić młodszego syna przed trudną wiadomością i nie rozmawiali z nim o rodzinnej tragedii.
- Byłem w kręgu tej tragedii, która się zdarzyła w naszej rodzinie. Michał był separowany od złych rzeczy i informacji bardzo długo - powiedział Paweł.
Z czasem Michał zaczął jednak zauważać, że podczas rodzinnych wizyt na cmentarzu zatrzymują się przy konkretnym grobie. To właśnie wtedy mama przekazała mu, że pochowany jest tam jego brat.
- My często jeździliśmy z rodzicami na cmentarz i mi mama powiedziała, że odwiedzamy ten grób, bo tutaj leży mój brat. To jest bardzo trudna sytuacja emocjonalna. Miałem z sześć lat, nie rozumiałem tej tragedii - wspominał Michał.
Jak przyznał, przez długi czas nie dopytywał rodziców o szczegóły. Wiedział, że dla jego mamy był to szczególnie bolesny temat i nie chciał wracać do traumatycznych wspomnień.
- Pamiętam, że dla mamy to był ciężki moment, żeby rozmawiać, więc ja często nie zadawałem pytań. Ostatnio miałem odwagę, żeby zapytać mamę, jaka była odległość między śmiercią brata a moimi narodzinami, to był rok - dodał tancerz.
Zobacz także:
- O czym naprawdę jest piosenka "Kocham Cię jak Irlandię?". "Dużo osób pewnie się zdziwi"
- Paweł Dudek oddziela pracę od prywaty. "Wracając do domu, odkładam uniform Czadomana i jestem głową rodziny"
- Jak Lauri Ylönen z The Rasmus radzi sobie z hejtem? "Myślałem, że nie jestem dość dobry"