Jolanta Kwaśniewska wspomina wizytę królowej Elżbiety II. "To było przerażenie"

Jolanta Kwaśniewska wspomina wizytę królowej Elżbiety II. "To było przerażenie"
30 lat od jedynej wizyty królowej Elżbiety II w Polsce
Źródło: Dzień Dobry TVN
Dokładnie 30 lat temu, w 1996 roku, królowa Elżbieta II wraz z księciem Filipem przybyła do Polski na zaproszenie prezydenta Lecha Wałęsy. W Dzień Dobry TVN wspominaliśmy ten niezwykły moment, który na zawsze zapisał się w pamięci Polaków. Spotkania w Pałacu Prezydenckim, wystąpienie w Sejmie, a także ciepłe gesty królowej wobec zwykłych ludzi sprawiły, że to wydarzenie do dziś budzi emocje. Wizyta brytyjskiej monarchini była nie tylko symbolem wsparcia dla naszego kraju, ale i dowodem na to, że Polska wraca na mapę Europy jako partner.

Królowa Elżbieta II i ważne przesłanie dla Polski

W 1996 roku Polska nadal doświadczała silnych emocji związanych z transformacją ustrojową oraz zakończeniem stacjonowania wojsk rosyjskich na swoim terytorium. Wizyta królowej Elżbiety II była wówczas czymś więcej niż tylko protokolarnym wydarzeniem dyplomatycznym. Jak wspominała anglistka i znawczyni rodziny królewskiej Violetta Wilk-Turska monarchini przyjechała z przesłaniem - by pokazać, że Wielka Brytania stoi po stronie wolnej Polski. Wystąpienie w polskim Sejmie, podczas którego Elżbieta II wyraziła poparcie dla aspiracji naszego kraju do NATO i Unii Europejskiej, było jednym z kluczowych momentów tej podróży.

- Można powiedzieć, że królowa przede wszystkim po to przyjechała do Polski, żeby wygłosić to przemówienie. Wielka Brytania w osobie królowej Elżbiety mówi bardzo ważne słowa: "Europo usłysz to, że my, Wielka Brytania, stoimy mocno po stronie Polski". Podobno miała w torebce karteczkę, na której było napisane "czołem żołnierze", bo te słowa wypowiadała stojąc przed szpalerem naszych żołnierzy - powiedziała Violetta.

Królowa zachwyciła wszystkich swoją naturalnością, ciepłem i poczuciem humoru. Miała w sobie niezwykłą umiejętność zjednywania ludzi - uśmiech, gest czy krótkie słowo sprawiały, że bariery znikały. Polacy byli zaskoczeni jej prostotą i bezpośredniością - nie było tu królewskiego przepychu, a raczej autentyczność i serdeczność. Nawet podczas oficjalnych kolacji potrafiła subtelnie złamać etykietę, wyjmując z torebki pomadkę i poprawiając usta przy stole.

- Jak kończyła się kolacja, królowa z torebki wyjęła pomadkę i tak niezauważenie poprawiła sobie usta. Generalnie to nie jest przyjęte. Powinno się wyjść od stołu i pomalować usta, więc królowa powiedziała mi, że ja to robię tak bardzo delikatnie i przyznaję, że od tamtego czasu właśnie zawsze mam ze sobą pomadkę - wskazała Jolanta Kwaśniewska.

Za kulisami królewskiej wizyty. Jak Polska przyjęła Elżbietę II?

Wizyta królowej była także ogromnym wyzwaniem logistycznym i modowym. Jolanta Kwaśniewska wspominała, że przygotowania do spotkania z Elżbietą II wymagały kreatywności i improwizacji - w jej garderobie zabrakło kapelusza, rękawiczek i odpowiedniej torebki, więc elementy stroju trzeba było pożyczać od znajomych.

- Gdy się dowiedzieliśmy, że pierwszym gościem, który odwiedzi nas w Pałacu Prezydenckim jako parę prezydencką będzie królowa Elżbieta, to było przerażenie - wspominała była pierwsza dama. Jednak gdy monarchini przyjechała do Polski, wszystkie te obawy zniknęły. - Jej taka otwartość, bliskość i taki uśmiech, który towarzyszył w każdym momencie, powodował, że tak te pierwsze lody topniały i można było poczuć się jakoś tak swobodniej - dodała Jolanta Kwaśniewska.

Brytyjska delegacja była zaskoczona młodą, elegancką parą prezydencką i nowoczesnym wizerunkiem Polski. - Książę Filip nie mógł się nadziwić, jak bardzo Polacy potrafili doprowadzić do takiego stanu nie tylko ten zamek, starówkę, ale i całą Warszawę - wskazała Violetta.

W II Liceum im. Stefana Batorego uczniowie przygotowali dla niej sceny z "Pana Tadeusza" po angielsku, a monarchini zostawiła na pamiątkę własnoręczny podpis. Po latach wciąż można zobaczyć dąb posadzony przez królową.

- Dąb jest takim symbolem siły i jest drzewem, które rośnie przez stulecia. Trwanie tego drzewa miało przyszłym pokoleniom przypominać tę wizytę. Tak więc to była bardzo ważna wizyta, pełna symboli - podsumowała anglistka.

Zobacz także: