Katy Perry wściekła na Biały Dom
Katy Perry skrytykowała Biały Dom, który bez jej zgody i wiedzy wykorzystał utwór "Fireworks" w materiale opublikowanym w mediach społecznościowych.
- Utwór został zestawiony z bardzo poważnymi militarnymi obrazami, a sama wokalistka podkreśliła, że nikt nie zapytał jej o zdanie. Ona na to nie wyraziła zgody i absolutnie nie chce, aby jej utwory były w ten sposób właśnie zestawiane - opowiadała w Dzień Dobry Wakacje ekspertka show-biznesowa Edyta Zając.
Utwór o nadziei wykorzystany w materiale politycznym
Wokalistka zaznaczyła, że utwór "Fireworks" ma bardzo ważne przesłanie o nadziei, dodawaniu siły, dlatego nie powinien być łączony z przemocą czy konfliktami.
Rzecznik ds. komunikacji Białego Domu dość chłodno przyjął krytykę ze strony gwiazdy. - Sugerował, że cała ta afera tylko nakręca lajki i zwiększa zasięgi filmiku. Sama Katy Perry stanowczo powiedziała "nie" - dodała Edyta Zając.
- To jest też właśnie potwierdzenie, że często artysta nie ma za dużo do powiedzenia i jego utwory mogą zostać właśnie w ten czy inny sposób wykorzystane - podsumowała ekspertka show-biznesowa w Dzień Dobry Wakacje.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Mick Jagger ponownie się zaręczył. Ukochana muzyka ma 36 lat
- 25 lat solowej kariery Andrzeja Smolika. "Trzeba było podejmować szybkie decyzje"
- To był ostatni występ Bonnie Tyler. Jak wyglądał koncert?