Joanna Liszowska i Robert Kochanek - spotkanie po latach
Joanna Liszowska i Robert Kochanek tworzyli jedną z najbardziej zapamiętanych par tanecznych w popularnym show telewizyjnym. Po zakończeniu programu każde z nich poszło własną drogą - ona rozwijała karierę aktorską i wokalną, on pozostał przy tańcu i pracy z uczniami. Nic nie wskazywało na to, że ich ścieżki zawodowe jeszcze się przetną. A jednak los chciał inaczej.
- Wpadliśmy na siebie przypadkowo po 18 latach. Dosłownie wpadliśmy na siebie, w drzwiach, bo ja wychodziłam, a on wchodził. A że mnie zawsze ciągnęło do tańca... Ja uważam, że nie ma przypadków. Akurat w takim momencie, kiedy bardzo czułam, że potrzebuję takich treningów, powrotu do tańca. To było jedno z moich marzeń - powiedziała Joanna Liszowska.
Aktorka przy okazji zwróciła uwagę na wewnętrzną metamorfozę, którą zaobserwowała zarówno u siebie, jak i u Roberta Kochanka na przestrzeni ostatnich lat.
- Minęło tyle lat, że oboje się zmieniliśmy, ale mam nadzieję, że na korzyść. Na pewno oboje dojrzeliśmy. Jesteśmy bardziej świadomi siebie - oceniła Liszowska.
Joanna Liszowska wróciła do tańca
Joanna Liszowska od dawna czuła potrzebę ruchu, pracy z ciałem i powrotu do formy, którą dawały jej intensywne treningi sprzed lat. Spotkanie z Robertem Kochankiem okazało się impulsem, którego brakowało.
Tancerz natomiast zdradził, że już pierwsze wspólne podrygi na parkiecie po wieloletniej przerwie przywołały dawne emocje.
- Jak zaczęliśmy sobie robić te pierwsze, podstawowe kroki do samby, która została zapamiętana przez wszystkich widzów, to ta cała sylwetka, ta cała maszyna, która jest w środku, czyli serce, po prostu się przenosi na życie. Małe kroczki, jak się postawi wcześniej i się później rozpędzi z powrotem, to idealnie wszystko działa - stwierdził Kochanek.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Czy można się nauczyć tańczyć w zaledwie kilka godzin? Nasi dziennikarze postanowili to sprawdzić
- W wieku 58 lat zaczął trenować taniec. "Nagle chciał więcej"
- Kinga z "40 kontra 20" o powodach rozstania z Robertem Kochankiem. "Nasza relacja sporo mnie kosztowała"