Jan Błachowicz stał się wampirem w nowej grze komputerowej. "Dałem mu swoje ruchy"

Jan Błachowicz stał się wampirem w nowej grze komputerowej. "Dałem mu swoje ruchy"
Jan Błachowicz - fan gier i bohater wirtualnego świata
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Wojciech Olkuśnik
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jan Błachowicz ma powody do radości. Zawodnik mieszanych sztuk walki zdradził w mediach społecznościowych, że użyczył swoich ruchów w jednej z gier komputerowych. Więcej na temat tego niecodziennego doświadczenia sportowiec opowiedział w Dzień Dobry TVN.

Jan Błachowicz został bohaterem gry komputerowej

Jan Błachowicz zmierzył się w ostatnim czasie z nowym wyzwaniem. Zawodnik sztuk walki użyczył swoich ruchów jednej z postaci w grze komputerowej "The Blood of Dawnwalker". W Dzień Dobry TVN zdradził, od kogo otrzymał propozycję związaną z tym niecodziennym projektem.

- Mamy z twórcą tej gry, Konradem, wspólnego kolegę, Szymona, który nas ze sobą poznał. Jakoś tak, od słowa do słowa, wyszło, że fajnie byłoby razem coś zrobić. Oni akurat robili grę "The Blood of Dawnwalker" i zaprosili mnie, żebym zagrał, wcielił się w jedną z postaci - wyjaśnił.

- Była tam postać Bakira, czyli jednego z bossów (z ang. szefów - przyp. red.), którego trzeba było pokonać i dałem mu swoje ruchy - dodał sportowiec.

Gość programu zdradził także, w jaki sposób jego sposób poruszania się został przeniesiony na ekran komputera.

- To się nazywa mockup. Do twojego ciała są wszędzie podłączone czujniki, żeby później można było to przełożyć na grę - zaznaczył.

Jan Błachowicz nie ukrywał przy tym, że jego zamiłowanie do gier komputerowych zaczęło się już w dzieciństwie.

- Pierwszą grą, w którą zagrałem, była gra Super Mario Bros. Jestem jednym z tych szczęśliwców, którym nie zostały zabrane pieniądze z Komunii (śmiech). Nie pamiętam, ile kosztował mój pierwszy komputer, ale wiem, że wszystko, co miałem, to na niego wydałem - podkreślił.

Czy syn Jana Błachowicza odziedziczył po nim zamiłowanie do gier komputerowych?

Choć Jan Błachowicz uwielbia grać w gry komputerowe, nie przepada za wirtualnym sportem.

- Mam sport codziennie w realu, więc w sportowe gry gram bardzo mało - przyznał.

Czy syn zawodnika mieszanych sztuk walki odziedziczył po znanym tacie pasję do różnego rodzaju gier?

- Raczej gramy w planszówki i staramy się działać bardziej aktywnie, jeśli pogoda na to pozwala, a dopiero później są gry komputerowe - przyznał sportowiec, podkreślając, że zależy mu na wpojeniu swojej pociesze zdrowych nawyków.

Pod koniec rozmowy z Krzysztofem Skórzyńskim i Damianem Michałowskim Jan Błachowicz zdradził również, czy ma jeszcze jakieś sportowe marzenia, które chciałby zrealizować.

- Może nie marzenia, ale (mam) taki głód - coś, od czego jestem uzależniony. Ta adrenalina, te emocje - tego nie znajdziesz nigdzie indziej - podsumował.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot