Simone Susinna wspomina czas spędzony z Magdą Boczarską. "Traktowała mnie w szczególny sposób"

Simone Susinna wspomina pracę z Magdaleną Boczarską na planie filmu
Simone Sussina – gorąca włoska krew
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
10 lutego do kin wszedł film "Heaven in Hell", w którym główne role odgrywają Magdalena Boczarska oraz Simone Susinna. W rozmowie z reporterem Dzień Dobry TVN Mateuszem Hładkim włoski aktor wyznał, czego nauczył się na planie zdjęciowym, co zaskoczyło go w Polakach i jak dba o swój wygląd. - Od zawsze interesowałem się modą - stwierdził.

"Heaven in Hell". Simone Susinna o współpracy z Magdaleną Boczarską

Simone Susinna zyskał szerszą rozpoznawalność w branży filmowej dzięki roli w drugiej części erotyku "365 dni". "Heaven in Hell" to trzecia polska produkcja, w której włoski model wziął udział. Praca na planach zdjęciowych sprawiła, że kraj nad Wisłą stał się dla popularnego 30-latka drugim domem.

- Od pierwszego dnia miałem takie poczucie, że będąc tutaj, jestem u siebie (...). Parę rzeczy mnie zaskoczyło, ale muszę powiedzieć, że to były miłe niespodzianki. Przede wszystkim ta serdeczność. Nie spodziewałem się, że Polacy są tacy - wyznał w rozmowie z Mateuszem Hładkim.

Simone Susinna, który jeszcze do niedawna trudnił się głównie modelingiem, stanął na planie "Heaven in Hell" u boku Magdaleny Boczarskiej i wcielił się w młodszego od niej o 15 lat kochanka. Jak stwierdził przed kamerami Dzień Dobry TVN, podczas pracy nad filmem mógł liczyć na duże wsparcie polskiej aktorki.

- Bardzo mi pomagała w radzeniu sobie z rolą zarówno na planie, jak i poza planem filmowym. Traktowała mnie w bardzo szczególny sposób. Dawała mi wiele rad, które przyswoiłem i które z pewnością będą mi pomagały w przyszłości. Ona sprawiła, że łatwiej mi się pracowało. Spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu. Praktycznie 24h na dobę - zaznaczył.

Simone Susinna wspomina początki kariery modelingowej

Simone Susinna wzbudza zainteresowanie znawców mody i filmu głównie swoją aparycją. Jak przyznał w rozmowie z Mateuszem Hładkim, kiedyś ta powierzchowna ocena bardzo mu przeszkadzała, jednak teraz traktuje wygląd jako atut i narzędzie pracy, w które inwestuje swój czas.

- Nie boję się mówić o tym głośno, bo to jest mój zawód. Od lat mam swoje nawyki. Staram się dobrze odżywiać, chodzę na siłownię, dużo czytam, medytuję, uprawiam jogę - wymienił.

Choć jego początki z modelingiem zaczęły się niewinnie, gwiazdor może już pochwalić się powiązaniami ze wszystkimi znaczącymi włoskimi projektantami. Pracował między innymi dla Armaniego czy Dolce & Gabbana.

- Od zawsze interesowałem się modą. Chłopcy zazwyczaj grają w piłkę. Ja też grałem, ale moda już wtedy mnie fascynowała. Jak miałem 18 lat, to na Sycylię przyjechało dwóch znanych włoskich projektantów. Gdzieś tam mnie zobaczyli i powiedzieli: "Co Ty tu jeszcze robisz? Czekamy w Mediolanie". To było moje marzenie. Spakowałem walizkę, zabrałem skromne oszczędności, bo nie chciałem prosić rodziców o pomoc, choć oni zawsze mnie wspierali. Chciałem po prostu przeżyć to na własnych zasadach. Pojechałem - opowiedział w Dzień Dobry TVN.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry Extra znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Reporter: Mateusz Hładki