- Katarzyna Zillmann podczas wyścigu w "Azji Express" uderzyła głową o opadającą klapę bagażnika samochodu.
- Uczestniczka początkowo wróciła do wykonywania dalszych zadań, ale po chwili zorientowała się, że z rany leci krew.
- Jej partnerka, Janja Lesar, poprosiła ekipę produkcyjną o wezwanie lekarza.
- Czy duet zostanie wyeliminowany z gry? Odpowiedź w najnowszym odcinku programu.
Dalsza część tekstu poniżej.
"Azja Express". Katarzyna Zillmann rozcięła głowę podczas wyścigu
Najnowsza edycja "Azji Express" rozgrywa się na Bali. Jedną z par biorących udział w programie tworzą Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Uczestniczki dzielnie przemieszczają się między kolejnymi punktami trasy i realizują zadania zgodnie z regułami telewizyjnego wyścigu, jednak w jednym z odcinków wykonywanie misji zostało przerwane przez nagły wypadek.
Do urazu, którego doznała Katarzyna Zillmann, doszło w momencie, w którym partnerki żegnały się z pomagającym im kierowcą i wyjmowały z jego samochodu swoje bagaże. Wioślarka niefortunnie znalazła się pod opadającą klapą bagażnika, która uderzyła ją w głowę. Kasia złapała się za bolące miejsce i osunęła na podłoże. Po krótkiej chwili podniosła się jednak i próbowała wrócić do swoich obowiązków. Początkowo mogło się wydawać, że zdarzenie nie przeszkodzi jej w dalszym wykonywaniu zadania. Sytuacja zmieniła się, gdy uczestniczka poczuła, że z miejsca uderzenia zaczyna płynąć krew.
- Chyba mi leci krew, czuję - powiedziała Katarzyna Zillmann.
Janja Lesar natychmiast zareagowała na słowa partnerki. - No to lekarza! - zaapelowała tancerka.
Zillmann wsunęła rękę pod włosy, by sprawdzić miejsce urazu. Gdy ją wyjęła, okazało się, że dłoń jest zakrwawiona. Widząc skalę krwawienia, uczestniczka w emocjach skomentowała: "Oh, sh*t".
Lesar zwróciła się bezpośrednio do członków ekipy realizującej program, chcąc upewnić się, że wioślarce zostanie udzielona pomoc. - Zadzwoniliście po lekarza? - zapytała.
- Łeb se rozbiłam, no - potwierdziła Kasia, mówiąc do osób z produkcji.
W "Azji Express" polała się krew. Katarzyna Zillmann relacjonuje wypadek
Katarzyna Zillmann opowiedziała przed kamerą, w jaki sposób próbowała zabezpieczyć rozcięcie. Jak wynika z jej relacji, pomocy miał udzielić m.in. kierowca, z którego auta wysiadała. Mężczyzna podał jej chusteczki. Uczestniczka wykorzystała je, aby ucisnąć miejsce urazu i ograniczyć krwawienie.
- Ja miałam czapkę i jakieś chusteczki od tego pana dostałam, kierowcy, i tam sobie przygwoździłam, ale czułam, jak mi się tam mrówki rozchodzą po całej głowie - relacjonowała wioślarka.
Widzowie mają poznać dalszy przebieg sytuacji w najnowszej odsłonie "Azji Express". To właśnie wtedy okaże się, czy Zillmann mogła kontynuować wyścig oraz czy zdarzenie wpłynęło na wynik duetu tworzonego przez nią i Janję Lesar.
Odcinek programu zostanie wyemitowany w sobotę, 12 września, o godz. 19.45 w TVN.
Zobacz także:
- Michał Danilczuk opowiedział o stracie brata. "Miałem z sześć lat, nie rozumiałem tej tragedii"
- Błażej Król o kulisach "Azja Express". "Byłem przerażony"
- "Ludzie krzyczą: Nie, nie można tak!". Gwiazdy o emocjach w nowym sezonie "Azji Express"