Anne Hathaway szczerze o późnym macierzyństwie. "Łatwo pomylić objawy ciąży z nadchodzącą menopauzą"

Anne Hathaway uderza w krytyków i opowiada o późnym macierzyństwie
Anne Hathaway o ciąży i nowym filmie "Verity. Coraz większy mrok"
Źródło wideo: Dzień Dobry TV
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Anne Hathaway ma w tym roku wyjątkowo intensywny czas. Do kin wchodzi właśnie thriller "Verity" - adaptacja bestsellerowej powieści Colleen Hoover, w której laureatka Oscara wciela się w postać skomplikowanej pisarki kryminałów. To zarazem ostatnia rola aktorki przed dłuższą przerwą zawodową, ponieważ 43-letnia gwiazda oczekuje na narodziny swojego trzeciego dziecka. W szczerej rozmowie z dziennikarką Dzień Dobry TVN Anną Tatarską opowiedziała o łączeniu macierzyństwa z karierą i kulisach pracy nad rolą.

Anne Hathaway o łamaniu tabu w Hollywood

Rozmowa towarzysząca premierze filmu "Verity. Coraz większy mrok" rozpoczęła się od tematu aktywnego zawodowo macierzyństwa. Anna Tatarska, która rozmawiała z Anne Hathaway, podziękowała aktorce za to, że mimo zaawansowanej ciąży nie znika z przestrzeni publicznej, przełamując stereotypy i dając siłę innym kobietom.

- Mam szczęście, że mam taką możliwość. Ciąża to nie choroba – skomentowała Hathaway. Zapytana o krytyczne czy dziwne spojrzenia, z jakimi kobiety w ciąży bywają konfrontowane w pracy, artystka odpowiedziała z właściwym sobie dystansem:

- Czy ci ludzie zapłacą twoje rachunki? Wolne żarty. Takie przecież jest życie - podkreśliła.

Gwiazda, która wychowuje już dwóch synów, nie ukrywa, że trzecia ciąża była dla niej ogromną niespodzianką. Wyznała z uśmiechem, że w tym wieku łatwo pomylić pierwsze objawy z nadchodzącą menopauzą.

- Tak mnie bawi, kiedy ludzie pytają, czy planuję jeszcze jedno. Myślę, że urodzę i zaraz zacznie mi się menopauza, no bez jaj - śmiała się aktorka.

Anne Hathaway - ekranowy glamour kontra domowa codzienność

W filmie "Verity" bohaterka grana przez Hathaway prezentuje dwa skrajne oblicza - jedno w pełnym makijażu, z czerwoną szminką na ustach, drugie domowe, w piżamie. Aktorka przyznała, że to pęknięcie w wizerunku było dla niej jednym z najciekawszych elementów roli, ponieważ idealnie odzwierciedla relację między życiem publicznym a prywatnym.

- Gdyby ktoś szukał informacji o mnie w sieci, zobaczyłby wersję z wywiadów, a nie siedzącą na kanapie zapuchniętą mamę, która zarwała noc, bo dziecko kaszlało jej prosto w twarz. Nie dzielę się codziennym życiem, bo jest dla mnie święte i prywatne, a oddzielanie go od pracy uważam za zdrowe - wyjaśniła.

Tworząc postać Verity, zespół inspirował się stylem kultowej autorki romansów i kryminałów, Jackie Collins.

- Jej idealna fryzura to peruka, pod którą kryją się zwyczajne włosy, a czerwień na ustach pojawia się tylko dlatego, że brak jej czasu na pełny makijaż. To tylko wizerunek budujący wyobrażenie, za którym kryje się prawdziwe życie - podsumowała gwiazda.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Karolina Reszkowska
Reporter: Anna Tatarska