W żałobie po śmierci Łukasza Litewki zjednoczyła się cała Polska. "Wierzył w ludzi i robił wielkie rzeczy"

Uwaga! TVN. Łukasz Litewka we wspomnieniach przyjaciół i znajomych
Uwaga! TVN. Łukasz Litewka we wspomnieniach przyjaciół i znajomych
Źródło zdj. gł.: Uwaga! TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Społecznik z otwartym sercem. Pomagał ludziom i zwierzętom. Poseł Łukasz Litewka zginął tragicznie, gdy jechał na rowerze. Miał 36 lat. Jak wspominają go przyjaciele i znajomi? Reportaż programu Uwaga! TVN.

Łukasz Litewka nie żyje

Do tragedii doszło między Sosnowcem a Dąbrową Górniczą. Łukasz Litewka jechał na rowerze, gdy samochód z naprzeciwka nagle zjechał ze swojego pasa i z impetem czołowo uderzył w rower. Oba pojazdy znalazły się w rowie. Na miejscu szybko pojawił się helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Nieco ponad godzinę po wypadku, pomimo podjętej reanimacji, lekarze stwierdzili zgon. Według prokuratury Litewka zmarł w wyniku masywnego krwotoku.

- To było parę minut od jego domu. To był pierwszy dzień w tym roku, jak powiedziała jego partnerka, kiedy wyszedł pojeździć na rowerze. A bardzo lubił jeździć na rowerze – mówi Krystian Dudek, przyjaciel Łukasza Litewki.

- Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na miejsce wydarzenia. Ja w przypływie emocji przeszedłem przez tę pierwszą barierę policji i koniecznie chciałem się pożegnać z Łukaszem, chciałem zajrzeć do ambulansu, w którym leżał. Chyba dlatego wszyscy tam pojechaliśmy, bo to było ciężkie do uwierzenia – dodaje pan Krystian.

Kondolencje dla Łukasza Litewki

Kondolencje złożyli prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk. Łukasz Litewka, jak nikt inny, potrafił łączyć ponad podziałami.

- On się wymykał z kanonu politycznego. Dla niego nie miało znaczenia, czy ktoś ma takie poglądy czy inne. On po prostu wierzył w ludzi i robił wielkie rzeczy dla ludzi – podkreśla Paweł Cyz, przyjaciel Łukasza Litewki. I dodaje: - Mieliśmy swoją ulubioną piosenkę. A dwa lata temu pojechałem z rodziną na urodziny do Chorwacji i w pewnym momencie słyszę dźwięk tej piosenki. To był właśnie on. Zrobił mi niespodziankę. Przejechał 1200 kilometrów właśnie po to, żeby sprawić mi radość i spędzić ze mną urodziny.

Uwaga TVN. Łukasz Litewka - nie tylko polityk

Łukasz Litewka, rocznik 1989., wychował się w Sosnowcu. Jego ojciec był górnikiem, mama prowadziła stoisko warzywne. Litewka studiował socjologię. Zaangażował się w życie lokalnej społeczności, zaczął nagłaśniać akcje pomocowe w sieci. Mieszkańcom spodobał się młody, energiczny człowiek z otwartym sercem. Gdy zaproponowano mu start w wyborach do rady miejskiej, nie wieszał plakatów ze swoim zdjęciem, tylko zaczął malować zniszczone ławki.

W 2023 roku wystartował w wyborach do Sejmu. Choć zajmował ostatnie miejsce na liście, zdobył więcej głosów niż Włodzimierz Czarzasty, który był jedynką w tym samym okręgu. Na plakatach wyborczych namawiał do adopcji bezdomnych zwierząt.

- Już w kampanii wyborczej jednym z wielu postulatów była likwidacja transportu konnego do Morskiego Oka. Na spotkaniu w Tatrzańskim Parku Narodowym, stanął twarzą w twarz z góralami, z fiakrami, którzy byli naprawdę wkurzeni i próbował im tłumaczyć, że konie cierpią, że jest coś takiego jak empatia, że mamy XXI wiek. Jak sobie coś wymyślił, to to musiało się wydarzyć już teraz, natychmiast – wspomina Anna Plaszczyk z Fundacji Viva!

Łukasz Litewka pomagał potrzebującym

Łukasz Litewka najbardziej kojarzony był ze swoimi spektakularnymi akcjami pomocy potrzebującym. Jako założyciel Fundacji #TeamLitewka regularnie porywał serca internautów, którzy na jego prośbę wpłacali pieniądze na organizowane przez niego zbiórki.

Efekty przechodziły wszelkie oczekiwania, tak jak w przypadku pana Rafała, samotnego ojca chorej córki, bohatera naszego reportażu. Rodzina nie miała gdzie mieszkać. Gdy Litewka opublikował post na ten temat, w ciągu jednego dnia zbiórka osiągnęła milion złotych, z których to środków zakupiono i wyposażono rodzinie mieszkanie.

- To był bardzo dobry człowiek, który dla całego społeczeństwa czynił dobro – podkreśla pan Rafał.

- Do końca życia będę pamiętać, że pomógł uratować moje dziecko. Jest herosem naszych czasów – mówi o Łukaszu Litewce pani Renata, mama 15-letniego Tymka, który, dzięki założonej przez Litewkę zbiórce, mógł przejść niedostępną w Polsce terapię. Pan Łukasz pomógł zebrać ponad milion złotych – wystarczył na to jeden dzień.

- Każdego dnia będę pamiętała o panu Łukaszu, dzięki któremu Tymek robi kolejne kroki, dosłownie i w przenośni. Bo Tymek po terapii genowej jest znacznie silniejszy. Pan Łukasz dał mu szansę na normalne życie, na samodzielność, na to, że nie będzie potrzebował nieustannie czyjegoś wsparcia, aby funkcjonować – zaznacza pani Renata.

Łukasz Litewka - akcje na rzecz zwierząt

Łukasz Litewka pomagał też opuszczonym zwierzętom. W styczniu tego roku nagłośniono problem schroniska w Sobolewie, w którym psy przebywały w nieludzkich warunkach. Gdy wolontariuszy wsparł, wśród innych znanych osób, Łukasz Litewka – azyl został zamknięty.

"Dziś umarłam razem z Tobą" - napisała w mediach społecznościowych partnerka Łukasza Litewki. Para była ze sobą od kilku lat.

Choć ta tragedia najboleśniej uderzyła w bliskich pana Łukasza, w żałobie po jego nagłej śmierci zjednoczyła się cała Polska. Na oficjalnej stronie Łukasza Litewki w serwisie społecznościowym opublikowano czarno-białe zdjęcie. Pod nim już blisko 100 tysięcy osób złożyło kondolencje i wyrazy wsparcia.

- Jego świat był pełen życzliwości. Powinniśmy go zapamiętać jako człowieka o nietuzinkowego. Takich postaci jest naprawdę mało. Człowieka o wielkim sercu. O przeogromnej empatii. Człowieka czynu. Człowieka zawsze pogodnego. Zawsze uczynnego. Zawsze pomocnego. Takiego po prostu wspaniałego człowieka – stwierdza pan Paweł.

Cały reportaż zobacz na stronie Uwagi! TVN.

Zobacz także:

Źródło: Uwaga! TVN
Autorka/Autor: wg/lb
Reporter: Maciej Dopierała, Małgorzata Prochal