- Ewa Drobek znalazła się w Top 10 konkursu Global Teacher Prize, nazywanego nauczycielskim Noblem.
- Jej metoda nauczania przez filmy, seriale, piosenki i wystąpienia TEDx funkcjonuje już w 145 szkołach.
- W ramach projektu Żmichowska Śpiewa powstało osiem profesjonalnych płyt nagranych z uczniami.
Global Teacher Prize 2026: Ewa Drobek wśród najlepszych nauczycieli świata
W świecie edukacji to wyróżnienie ma rangę Oscara. Ewa Drobek, nauczycielka języka angielskiego i niemieckiego w XV Liceum Ogólnokształcącym im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie, znalazła się w pierwszej dziesiątce Global Teacher Prize, choć główna nagroda trafiła do kandydatki z Indii. Jej uczniowie nie mają wątpliwości, że to efekt wyjątkowego podejścia do młodych ludzi.
- Ja myślę, że pani Ewa jest pedagogiem, który przede wszystkim widzi w uczniach osoby, które mają wielką moc i są po prostu wyjątkowe. Każdy z nas jest według niej, tak mi się wydaje, wyjątkowa i chce innych ludzi po prostu pchać w świat – mówi jedna z uczennic.
- No ja z tej swojej perspektywy już kilku lat doświadczeń odnoszę wrażenie, że Ewa jest osobą, która przesuwa granice w wyobraźni uczniowskiej - dodał absolwent szkoły.
Sama nauczycielka podkreśla, że kluczem do sukcesu jest inne spojrzenie na proces uczenia się. - Ja w ogóle doceniam błędy. Nauczyła mnie tego Luiza Wójtowicz-Waga na jednym z szkoleń. Uważam, że przez błędy właśnie się uczymy. U mnie zrobienie wielkiego błędu równa się piątka, ponieważ uważam, że jeżeli ktoś popełni taki błąd i go nie będziemy utrwalać, tylko gdzieś tam będziemy właśnie utrwalać tę poprawną odpowiedź, no to wtedy właśnie dzieciaki zapamiętają, że to było wielkie faux pas, tak się nie mówi, potem będą o tym pamiętać. Więc ja uważam, że błędy są dobre, że przez błędy się uczymy – tłumaczy Ewa Drobek.
Jej autorska metoda, oparta na kulturze i współczesnych mediach, zdobywa coraz większe uznanie. - Ja akurat promuję nauczanie przez filmy, seriale, piosenki, przemówienia publiczne, wystąpienia TEDx, więc ogólnie rzecz biorąc staram się być takim nauczycielem, który patrzy, co jest nowego, co się uczniom podoba, w czym oni się odnajdują i wprowadza to – wyjaśnia.
"Żmichowska Śpiewa", czyli nauczyciel, który wciąż się uczy
Międzynarodowy konkurs, którego finał odbył się w Dubaju, wymagał wielomiesięcznego przygotowania i odwagi w prezentowaniu własnych poglądów na edukację.
- Na samym początku trzeba było wypełnić bardzo trudną aplikację, nad którą naprawdę bardzo dużo czasu siedziałam i poświęciłam na nią prawie trzy miesiące. Później zniknęło wszystko i o tym zapomniałam. I dostałam informację, że muszę wziąć udział w rozmowie kwalifikacyjnej, która to rozmowa była bardzo zaskakująca. Na pierwsze pytanie dostałam, co bym powiedziała minister edukacji, gdybym zacięła się z nią w windzie – relacjonuje nauczycielka.
- Chciałabym, żeby pani minister zwracała uwagę na to, co mówią praktycy. Ci, którzy stoją raczej przy tablicy, niż ci, którzy raczej ze szkołą nie mają nic wspólnego. Chciałabym też, żeby była w końcu zastępowalność pokoleń, bo ja w naszej szkole mam dziesięciu młodych nauczycieli i jak odejdę za dziesięć lat na emeryturę, to chciałabym, żeby ktoś tam został - dodała.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów Ewy Drobek jest "Żmichowska Śpiewa", który narodził się z inicjatywy szkolnej dyrekcji. - Wydaje mi się, że to akurat projekt Żmichowska Śpiewa narodził się przypadkiem na studniówce szkolnej. Moja pani, była pani dyrektor, zobaczyła jak zaśpiewała Dorota Sacewicz, nachyliła się do mnie i powiedziała, pani jest taka przedsiębiorcza, pani znajdzie sposób, żeby nagrać z naszymi dzieciakami płytę. Ja wtedy sobie pomyślałam, że no to będzie trudne, bo ja nic o tym nie wiem, ale rzeczywiście uważam, że to był świetny pomysł i bardzo dziękuję pani dyrektor Chrapkowskiej, że to wymyśliła, bo ja się po prostu nauczyłam jak wydawać płytę, jak nagrywać, jak pracować w studiu, jak organizować koncerty. Od tamtego czasu powstało osiem profesjonalnych płyt – opowiada.
Kluczem do sukcesu okazała się współpraca całej społeczności szkolnej. - Szkoła to nie tylko uczniowie, szkoła to nie tylko nauczyciele, szkoła to także rodzice. Tak, staramy się, staramy się, bardzo się staramy, dlatego że właśnie szkoła to triada. Najważniejsi są uczniowie, ale ważni są też nauczyciele. Jeżeli mam po swojej stronie rodziców, no to mogę wydawać takie płyty – podkreśla Ewa Drobek.
Zobacz także:
- Liczne klasy, presja i niskie zarobki. Jak przekonać nauczycieli do pracy w szkole?
- Nauczyciel Roku 2025 wybrany. Do kogo powędrowało wyróżnienie?
- Postaci historyczne na jego lekcjach są jak żywe. "Tego polska szkoła jeszcze nie widziała"
Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Źródło zdjęcia głównego: Adam Burakowski/East News