Julia jest jak Angelina Jolie. Mutacja genu BRCA1 skłoniła ją do obustronnej mastektomii. "Cycki na NFZ"
Mutacja genu BRCA1
Julia ma 27 lat, mieszka i pracuje w Warszawie. Zajmuje się marketingiem, jest twórcą internetowym i hobbystycznie tancerką. Tak jak Angelina Jolie ma mutację genu BRCA1. Co to oznacza?
- W sytuacji konkretnie tej mutacji, czyli mutacji w genach BRCA, to ryzyko życiowe (nowotworu - red.) jest od 70 do nawet 90%. Czyli można powiedzieć, że trzeba by być szczęściarzem, żeby tego nowotworu nie mieć w ciągu życia - dr n. med. Mateusz Wichtowski, chirurg onkolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu.
Z tego właśnie powodu Julia postanowiła profilaktycznie usunąć obie piersi.
- Nowotwór dwukrotnie miała moja mama, ale również moja babcia, moja ciocia, kuzynka. Także w rodzinie dużo się tego niestety pojawiało. No i okazało się, że ja też jestem obciążona - tłumaczyła.
- Tak młode pacjentki nie zdarzają się tak naprawdę często. Pacjentka operowana w wieku 26 lat musi mieć rzeczywiście duży powód ku temu, żeby na taki zabieg się zgłosić, zostać zakwalifikowana. U niej tak naprawdę główną motywacją była historia rodzinna - tłumaczył dr Mateusz Wichtowski i dodał: Pacjentka, ja to zawsze mówię, kładzie się na stół operacyjny z piersiami i budzi się z piersiami. Tak naprawdę nie ma tego momentu, w którym gdzieś psychologicznie byłoby jej ciężko pokazać się gdzieś na zewnątrz bez piersi.
"Cycki na NFZ"
Julia relacjonowała swoją historię za pośrednictwem mediów społecznościowych, nazywając ją "darmowymi cyckami na NFZ". - Zrobiłam to celowo, żeby tytuł był troszkę kontrowersyjny i zachęcał do dalszego oglądania. W tych filmikach później oczywiście tłumaczyłam, że to jest operacja profilaktyczna i ogólnie wiąże się to z profilaktyką nowotworową - mówiła.
Bohaterka naszego reportażu spotkała się z dużym zainteresowaniem internautów, od kiedy zaczęła opowiadać o swojej sytuacji medycznej. Niestety pojawił się też hejt.
- Ludzie burzyli się, "na co idą moje podatki". Burzyli się, że właśnie nie będę mogła później karmić piersią - przytacza Julia.
- Ale było też bardzo dużo pozytywnych komentarzy od osób, które nie wiedziały, że taka mutacja genu istnieje. I miałam później mnóstwo wiadomości też prywatnych. Ja już w pewnym momencie nawet nie nadążałam nad odpisywaniem, ponieważ kobiety opowiadały mi swoje historie, cieszyły się, że w końcu ktoś poruszył ten temat w internecie, bo też na przykład są zapisane na taką operację - opowiadała Julia.
Cały materiał możecie obejrzeć na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Bardotka, naklejki i tejpy. Jak dobrać odpowiedni biustonosz na lato?
- Biustonosz sportowy do zadań specjalnych. "Grawitacja działa na wszystkie piersi"
- Poskramiamy fałdki, czyli idealna bielizna wyszczuplająca na sylwestra. "To jest nasza słodka tajemnica"