Julia jest jak Angelina Jolie. Mutacja genu BRCA1 skłoniła ją do obustronnej mastektomii. "Cycki na NFZ"

"Cycki na NFZ". Mutację genu BRCA1 a obustronna mastektomia z rekonstrukcją piersi
Darmowe cycki na NFZ - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W 2013 roku Angelina Jolie poddała się obustronnej mastektomii z rekonstrukcją piersi, o czym mówił cały świat. W skali polskich mediów społecznościowych dużym echem odbiła się historia Julii. Ona także przeszła tę operację, a jej przebieg relacjonowała w mediach społecznościowych. Co skłoniło ją do poddania się zabiegowi i z jakimi reakcjami się spotkała?

Mutacja genu BRCA1

Julia ma 27 lat, mieszka i pracuje w Warszawie. Zajmuje się marketingiem, jest twórcą internetowym i hobbystycznie tancerką. Tak jak Angelina Jolie ma mutację genu BRCA1. Co to oznacza?

- W sytuacji konkretnie tej mutacji, czyli mutacji w genach BRCA, to ryzyko życiowe (nowotworu - red.) jest od 70 do nawet 90%. Czyli można powiedzieć, że trzeba by być szczęściarzem, żeby tego nowotworu nie mieć w ciągu życia - dr n. med. Mateusz Wichtowski, chirurg onkolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu.

Z tego właśnie powodu Julia postanowiła profilaktycznie usunąć obie piersi.

- Nowotwór dwukrotnie miała moja mama, ale również moja babcia, moja ciocia, kuzynka. Także w rodzinie dużo się tego niestety pojawiało. No i okazało się, że ja też jestem obciążona - tłumaczyła.

- Tak młode pacjentki nie zdarzają się tak naprawdę często. Pacjentka operowana w wieku 26 lat musi mieć rzeczywiście duży powód ku temu, żeby na taki zabieg się zgłosić, zostać zakwalifikowana. U niej tak naprawdę główną motywacją była historia rodzinna - tłumaczył dr Mateusz Wichtowski i dodał: Pacjentka, ja to zawsze mówię, kładzie się na stół operacyjny z piersiami i budzi się z piersiami. Tak naprawdę nie ma tego momentu, w którym gdzieś psychologicznie byłoby jej ciężko pokazać się gdzieś na zewnątrz bez piersi.

"Cycki na NFZ"

Julia relacjonowała swoją historię za pośrednictwem mediów społecznościowych, nazywając ją "darmowymi cyckami na NFZ". - Zrobiłam to celowo, żeby tytuł był troszkę kontrowersyjny i zachęcał do dalszego oglądania. W tych filmikach później oczywiście tłumaczyłam, że to jest operacja profilaktyczna i ogólnie wiąże się to z profilaktyką nowotworową - mówiła.

Bohaterka naszego reportażu spotkała się z dużym zainteresowaniem internautów, od kiedy zaczęła opowiadać o swojej sytuacji medycznej. Niestety pojawił się też hejt.

- Ludzie burzyli się, "na co idą moje podatki". Burzyli się, że właśnie nie będę mogła później karmić piersią - przytacza Julia.

- Ale było też bardzo dużo pozytywnych komentarzy od osób, które nie wiedziały, że taka mutacja genu istnieje. I miałam później mnóstwo wiadomości też prywatnych. Ja już w pewnym momencie nawet nie nadążałam nad odpisywaniem, ponieważ kobiety opowiadały mi swoje historie, cieszyły się, że w końcu ktoś poruszył ten temat w internecie, bo też na przykład są zapisane na taką operację - opowiadała Julia.

Cały materiał możecie obejrzeć na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Michalina Kobla
Reporter: Radosław Męczykalski