- Mężczyzna zamknął konia i dwa gołębie w aucie osobowym.
- Do zdarzenia doszło na warszawskiej woli.
- Sprawę bada policja.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Warszawska Wola. Koń i kilka gołębi w samochodzie osobowym
W piątek, 12 czerwca, z redakcją Kontakt24 skontaktowała się pani Julia. Kobieta przekazała dziennikarzom, że w bagażniku jednego z samochodów zaparkowanych przy ulicy Kolejowej 51 na warszawskiej Woli, ktoś zamknął konia oraz gołębie.
- To najprawdopodobniej kucyk albo młody koń. Ma w środku siano. Samochód wygląda, jakby rozbił się na słupie. W środku jest pełno rzeczy. Musieliśmy się włamać do tego auta, żeby zwierzę przeżyło. Przynieśliśmy mu wodę. Znaleźliśmy tam także dwa gołębie - powiedziała.
Kiedy pani Julia czekała na służby, pojawił się właściciel pojazdu. Z relacji kobiety wynika, że mężczyzna był agresywny w stosunku do zgromadzonych wokół auta osób oraz uwięzionego w aucie konia. Próbował odjechać, ale w samochodzie skończyło się paliwo.
Zamknął konia i dwa gołębie w bagażniku. Jaka kara mu grozi?
Michał Gołębiowski, reporter TVN 24, pojawił się na miejscu zdarzenia i udało mu się pozmawiać z właścicielem zwierząt i auta. Mężczyzna tłumaczył dziennikarzowi, że wraca z Krynicy Morskiej, gdzie kucyk był atrakcją turystyczną i przewoził dzieci. Niestety w czasie podróży zepsuło mu się auto, poszedł szukać mechanika i zmuszony był zostawić zwierzęta w pojeździe. Mężczyzna powiedział reporterowi, że nie było go maksymalnie półtorej godziny, jednak z relacji świadków wynika, że zwierzęta była zamknięte w aucie kilka godzin.
Sprawą zajmują odpowiednie służby.
- Policjanci prowadzą postępowanie w kierunku ustawy o ochronie zwierząt. Mężczyzna został w piątek zatrzymany - poinformowała w sobotę, 13 czerwca, Monika Kaczyńska z Komendy Stołecznej Policji.
Przewożenie zwierząt w warunkach, które powodują ich cierpienie lub narażają na stres (np. w ciasnym bagażniku) może podlegać grzywnie lub karze ograniczenia wolności nawet do dwóch lat.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Pięć świnek morskich znalezionych w śmietniku. Policja szuka sprawcy
- Dzieci bawiły się kanistrami z benzyną przy ognisku. 8-latek poważnie poparzony
- Surrealistyczne sceny na południu Polski. Po ulicach biegały kangury. "Aktualnie siedzi na jezdni"