Fatalna pomyłka w szpitalu
W mieście Saint-Martin-Boulogne na północy Francji doszło do zaskakującego błędu lekarskiego. Sprawę opisał dziennik "La Voix du Nord".
10 lipca młoda pacjentka stawiła się na planowaną operację kostki. Podczas przyjęcia do szpitala wszystko przebiegło normalnie. Gdy jednak 17-letnia Louise wybudziła się z narkozy, ze zdziwieniem odkryła, że nadal może poruszać piętą, natomiast ma opatrunek w ustach. Lekarz, ze specjalizacją chirurg dentystyczny po zabiegu poinformował matkę dziewczyny, że zaszła pomyłka. Choć dziewczyna przyszła na inną operację, omyłkowo usunięto jej ósemki. - W rodzinie wszyscy jesteśmy w szoku - powiedziała mediom matka dziewczyny. Podkreśliła, że znieczulenie było przygotowane dla kogoś innego, a więc było to ryzykiem i "takie błędy nie powinny się zdarzać".
Stan zdrowia nastolatki
Kilka dni po operacji 17-latka wciąż odczuwała niepokój i miała problemy ze snem. Operację kostki odłożono, a rodzina złożyła skargę na klinikę.
Zobacz także:
- Polska amputacjami stoi - dlaczego tak często wykonuje się tę operację? "Powinna być rozwiązaniem ostatecznym"
- Neurochirurdzy z Lublina ocalili kręgosłup pani Marii. 82-latka chodziła już kilkanaście godzin po operacji
- Jej dziecko zmarło tuż po porodzie. Oddała jego serce innemu maluchowi. "Jest wielkości piąstki noworodka"