Zmarł gwiazdor "Gry o tron". Informację przekazał mąż aktora

Zmarł aktor z "Gry o tron"
Wspominamy tych, którzy odeszli
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Robbie Jack/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zmarł Ian Gelder, który związany był przez wiele lat z produkcją "Gry o tron". Fani pamiętają go także z innych kultowych ról, w tym teatralnych. O jego śmierci poinformował w mediach społecznościowych zrozpaczony mąż, Ben Daniels. Mężczyzna podał przyczynę śmierci ukochanego.

Ian Gelder - kim był?

Ian Gelder światową sławę zyskał głównie dzięki roli w "Grze o tron". W popularnej serii pojawił się w 2011 roku i wcielał się w niej w Kevana Lannistera - młodszego brata Tywina. Urodzony 3 czerwca 1949 r. artysta dał się poznać jako aktor teatralny i telewizyjny. Jego kariera rozpoczęła się w 1969 r., kiedy zadebiutował w sztuce "The Royal Hunt of the Sun" Petera Shaffera, wystawianej w Theatre Royal w Bristolu.

Na pierwszą rolę telewizyjną musiał chwilę poczekać, otrzymał ją dopiero w 1972 r., pojawiając się w jednym z odcinków serialu "New Scotland Yard". Rok później widzowie podziwiali go w serialu "The Donati Conspiracy". Fani sztuki oglądali go także na deskach Royal Shakespeare Company, gdzie regularnie występował w adaptacjach sztuk Williama Szekspira, takich jak "Wieczór Trzech Króli", "Kupiec wenecki" czy "Poskromienie złośnicy".

Ian Gelder z "Gry o tron" nie żyje

Ian Gelder zmarł 6 maja, o czym poinformował w social mediach mąż Ben Daniels, z którym gwiazdor "Gry o tron" związany był od ponad 3 dekad. - Z ogromnym smutkiem i sercem rozbitym na milion kawałków zamieszczam ten wpis, aby ogłosić śmierć mojego kochanego męża i partnera życiowego Iana Geldera - zaczął wpis.

- W grudniu u Iana zdiagnozowano raka dróg żółciowych, a wczoraj zmarł o 13.07. Przerwałem swoją pracę, żeby zostać jego opiekunem, ale żadne z nas nie miało pojęcia, że to wszystko potoczy się tak szybko. Był moją ostoją i partnerem od ponad 30 lat. Jeśli nie byliśmy razem, codziennie rozmawialiśmy ze sobą. Był najmilszym, najbardziej hojnym i kochającym człowiekiem. Był wspaniałym, wspaniałym aktorem i wszyscy, którzy z nim pracowali, byli poruszeni jego sercem i światłem - czytamy w poruszającej publikacji na Instagramie.

Ben Daniels pożegnał ukochanego, załączając wspólną fotografię, którą zrobili sobie, kiedy aktor wyszedł ze szpitala. - To zdjęcie zostało zrobione w okresie świąt Bożego Narodzenia, po tym, jak wyciągnąłem go ze szpitala. Choć spędził tam swoje najgorsze trzy tygodnie, wciąż widać jego radość i miłość. Odpoczywaj, mój słodki Chianni - napisał zrozpaczony mąż Iana.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: Plejada.pl
Autorka/Autor: Oskar Netkowski