Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.
Wojciech Cugowski o powodach odejścia z zespołu Bracia
Wojciech Cugowski od lat należy do grona cenionych polskich muzyków. Jako gitarzysta, wokalista i kompozytor przez tworzył z bratem Piotrem zespół Bracia, który zapisał się w historii rodzimej sceny rockowej. Grupa, założona pod koniec lat 90. w Lublinie, wylansowała wiele popularnych utworów. Na swoim koncie mieli nie tylko platynową płytę, ale i zagraniczną trasę koncertową.
- Po odniesieniu sukcesu jeszcze graliśmy kilka ładnych lat. Jeszcze nagraliśmy płytę z ojcem, czyli "Zaklęty krąg", który tak naprawdę chcieliśmy pograć rok, graliśmy trzy lata, nagraliśmy płytę studyjną, później na koniec współpracy nagraliśmy płytę koncertową, więc tego było szalenie dużo. Ten sukces przyszedł mniej więcej w 2012-2013 roku, a graliśmy do końca 2018 roku, więc było naprawdę intensywnie - wyjaśnił Wojciech Cugowski w podcaście "Przełomy" Moniki Richardson..
Choć wydawało się, że przed muzykami wciąż stoi wiele możliwości, formacja niespodziewanie zakończyła działalność.
- Jak się współpracuje 20 lat w ramach jednego zespołu, to muszą być kompromisy, decyzje, które nie zawsze odpowiadają jednej czy drugiej stronie. Tego zrobiło się tak dużo, że postanowiłem odejść. Miałem lat 42, więc pomyślałem albo teraz, albo nigdy - powiedział muzyk.
Obecnie Wojciech nagrywa własny materiał i działa solowo.
Wojciech Cugowski o relacjach z ojcem i bratem
Wojciech Cugowski w rozmowie z Moniką Richardson poruszył trudny temat relacji z najbliższymi. Jak wyznał, od ponad ośmiu lat nie ma kontaktu ani z bratem Piotrem, ani z ojcem, Krzysztofem Cugowskim. Muzyk nie ukrywa, że jest to dla niego przykra sytuacja, choć nie chce publicznie roztrząsać rodzinnych spraw.
- My jesteśmy tak różni, pomimo tego, że jesteśmy rodziną, braćmi, gdzieś ten wspólny mianownik nam uciekł. Mam nadzieję, że kiedyś wróci - przyznał.
Cugowski zauważył również, że jeśli nie ma wzajemnej chęci do spotkań, trudno cokolwiek zmienić. Jednocześnie podkreślił, że nie zamierza wypowiadać się w imieniu Piotra.
W rozmowie pojawił się także temat znanego nazwiska i muzycznej spuścizny ojca. Wojciech Cugowski stanowczo zaznaczył, że nigdy nie chciał korzystać z jego sławy, by zaistnieć na polskiej scenie muzycznej.
- Nie jest to nic miłego, ale taka jest rzeczywistość. Nigdy tak nie podchodziłem do tego, że chciałbym się ogrzewać w świetle taty. Ale to też nie jest tak, że ja zerwałem i koniec. Myśmy ze sobą zerwali wszyscy. Ja byłem przekonany, że my się do siebie zbliżymy, a stało się zupełnie inaczej - zakończył.
Zobacz także:
- Natalia Grosiak stawia na solową karierę. W Dzień Dobry TVN zaprezentowała swój utwór
- "To jest wszystko, czego chciałem". Mrozu o nowej płycie, trasie koncertowej i apetycie na więcej
- Grzegorz Kupczyk na scenie Dzień Dobry TVN. Zaprezentował swoją najnowszą piosenkę