Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Sukces Mai Chwalińskiej na French Open
Kilkanaście dni temu podczas French Open Maja Chwalińska pokazała całemu światu, na co ją stać. Przypomnijmy, że przed rozpoczęciem rywalizacji w Rolandzie Garrosie była notowana na 114. miejscu rankingu WTA. Historyczne zmagania na korcie awansowały 24-latkę w światowym rankingu tenisistek na 21. miejsce. Ostatecznie podczas finału French Open przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Mimo to jej dotarcie do finału wzbudziło ogromny entuzjazm wśród polskich fanów sportu.
Wimbledon 2026. Dzika karta dla Mai Chwalińskiej
Wybawieniem dla Mai Chwalińskiej w tej sytuacji i udziału w kolejnych kwalifikacjach mogła być tzw. dzika karta przyznawana przez organizatorów turnieju. Włodarze właśnie ogłosili swoją decyzję i przyznali Polsce specjalne zaproszenie do udziału w Wimbledonie. Warto dodać, że zasada "dzikiej karty" obowiązuje we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema.
Jak czytamy na eurosport.tvn24.pl o szczególne potraktowanie 24-latki zabiegało wiele autorytetów, z Johnem McEnroe na czele. Podczas programu z udziałem polskiej finalistki Rolanda Garrosa Amerykanin niemal wymógł wstępną deklarację w tej sprawie na Timie Henmanie, członku Rady Wimbledonu, która podejmuje decyzje w sprawie przyznania "dzikich kart". Oficjalne pismo w tej sprawie skierował do AELTC również Polski Związek Tenisowy. Ostatecznie Maja Chwalińska jest na liście tenisistek z "dziką kartą" do drabinki głównej gry pojedynczej turnieju wimbledońskiego.
Więcej na ten temat przeczytasz na eurosport.tvn24.pl.
Zobacz także:
- Maja Chwalińska w Dzień Dobry TVN. Zdjęcia z jej wizyty w programie obiegły świat
- Nasza rolka z Mają Chwalińską stała się viralem. "Ma już 3,5 mln wyświetleń!"
- Maja Chwalińska dostawała groźby śmierci. "Będzie tego więcej"