Timothée Chalamet w ogniu krytyki za "manspreading". "Absolutna bezczelność"

Timothée Chalamet
Timothée Chalamet
Źródło zdj. gł.: Sarah Stier/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Timothée Chalamet ponownie znalazł się w centrum internetowej burzy, tym razem po wizycie na meczu NBA w Madison Square Garden. Zdjęcia nominowanego w tym roku do Oscara aktora siedzącego w pierwszym rzędzie obok ukochanej Jenner oraz aktorów Tiny Fey i Bena Stillera wywołały falę krytyki. Internauci zarzucają mu brak manier i "arogancką" postawę. Fotografie szybko stały się viralem i wywołały w mediach społecznościowych debatę o zachowaniu mężczyzn w przestrzeni publicznej.
Kluczowe fakty:
  • Timothée Chalamet został skrytykowany za zachowanie podczas meczu NBA w Madison Square Garden
  • Internauci zarzucają mu "manspreading" i brak kultury
  • Ekspertka mowy ciała oraz użytkownicy X analizują jego postawę i reakcje innych celebrytów
Klatka kluczowa-197397
Timothée Chalamet - cudowne dziecko Hollywood - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Timothée Chalamet i manspreading

Podczas meczu New York Knicks–Atlanta Hawks na trybunach zasiadło wiele gwiazd, m.in. Timothée Chalamet, Tina Fey i Tracy Morgan, co szybko zostało uchwycone przez kamery i fotografów. Zdjęcie, na którym Fey siedzi skulona ze złączonymi kolanami, a Chalamet i Morgan zajmują więcej miejsca, trzymając szeroko rozstawione nogi, stało się pretekstem do licznych komentarzy w sieci.

- "Serio, nie można usiąść normalnie obok innych ludzi? Zero wyczucia przestrzeni”, "Absolutna bezczelność Timothée Chalameta, że tak siedzi obok Tiny Fey. Biedna Tina wygląda, jakby było jej niekomfortowo"; "To jest dokładnie ten typ zachowania, który ludzie później tłumaczą jako: nic takiego" - piszą zbulwersowani internauci.

W trakcie dyskusji część użytkowników sieci zwróciła uwagę, że podobną pozycję przyjął również Tracy Morgan. Wskazywano, że obaj aktorzy zajmowali podobną ilość miejsca obok Tiny Fey, co miało łagodzić oskarżenia kierowane wyłącznie w stronę Chalameta.

Timothée Chalamet i Tina Fey na meczu NBA

Jakby internetowej burzy było mało, dodatkowego zamieszania dostarczyła transmisja NBC z meczu. Komentator Mike Tirico, opisując gwiazdy na trybunach, pomylił nazwisko Tiny Fey, co tylko dolało oliwy do ognia.

- Czasem mówi się o "rzędzie celebrytów" na meczu i są tam jedna czy dwie osoby, a tutaj mamy cały rząd gwiazd - mówił, wskazując na Chalameta.

Pomyłka szybko została wychwycona przez widzów i zaczęła krążyć w sieci równie intensywnie jak samo zdjęcie z trybun. W efekcie zwykły moment z meczu NBA zamienił się w viralowy miks popkultury, sportu i internetowych komentarzy, który na chwilę przejął media społecznościowe.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski