Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
- Rod Stewart odwołał koncert w Kalifornii na 45 minut przed jego rozpoczęciem.
- Powodem tej niespodziewanej decyzji była infekcja dróg oddechowych i zapalenie krtani.
- Następnego dnia artysta opublikował w sieci nagranie ze swojej podróży do Bostonu, na którym swobodnie mówił i śpiewał. Wspomniane wideo podzieliło jego fanów.
Rod Stewart odwołał koncert niespełna godzinę przed jego rozpoczęciem
W piątek, 12 czerwca Rod Stewart miał wystąpić w North Island Credit Union Amphitheatre w Chula Vista w Kalifornii w ramach swojej pożegnalnej trasy "One Last Time". Jak podaje jednak sandiegouniontribune.com, na niespełna godzinę przed rozpoczęciem wydarzenia organizatorzy poinformowali o odwołaniu koncertu. Powodem tej nagłej decyzji miała być infekcja zatok oraz problemy piosenkarza z głosem.
"[Rod Stewart] przyjechał na miejsce koncertu i zrobił wszystko, co mógł, by wystąpić. Po diagnozie ostrego zapalenia górnych dróg oddechowych, które przerodziło się w zapalenie krtani, i opinii lekarza nie będzie w stanie wystąpić" - przekazano w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Decyzja o odwołaniu koncertu zaskoczyła wielu fanów muzyka. Jeszcze dwa dni wcześniej Rod Stewart wystąpił bowiem w amfiteatrze Hollywood Bowl, gdzie wykonał 25 utworów. Po odwołaniu występu wokalista podkreślał, że zrobi, co w jego mocy, by udało mu się zagrać w innym terminie.
- Czuję się lepiej po leczeniu, ale mój głos nie. Jestem bardzo zawiedziony i przepraszam szczerze moich fanów za zaistniałą sytuację. Zrobiłem wszystko, co się dało, by zagrać dziś ten koncert - zapewnił, cytowany przez sandiegouniontribune.com.
Po odwołanym koncercie Rod Stewart pojechał ma mecz
Zaledwie kilkanaście godzin później 81-letni piosenkarz opublikował w mediach społecznościowych nagranie z prywatnego samolotu. W podróży towarzyszyli mu synowie - Aidan i Alastair. Jak się okazało, muzyk poleciał do Bostonu na mecz reprezentacji Szkocji w piłce nożnej, który był rozgrywany w ramach mundialu. Na wspomnianym nagraniu artysta nie tylko swobodnie rozmawiał, ale i śpiewał ze swoimi pociechami.
Film wywołał mieszane reakcje wśród fanów Roda Stewarta. Część słuchaczy cieszyła się, że ich idol tak szybko wraca do zdrowia. Inni zwracali natomiast uwagę na fakt, że jeszcze dzień wcześniej jego koncert został odwołany z powodu problemów z głosem.
- "Za chory, żeby wystąpić, ale gotowy na przelot przez cały kraj na mecz piłki nożnej?", "To trochę nieuczciwe", "Teraz wiemy, dlaczego koncert został odwołany" - czytamy na Instagramie.
Cytowany przez sandiegouniontribune.com przedstawiciel wokalisty zapewnił jednak, że publikowane wcześniej informacje o stanie zdrowia piosenkarza były zgodne z rzeczywistością. Jak wyjaśniono, przed koncertem artysta przeszedł leczenie i otrzymał kilka dawek sterydów, które miały pomóc mu wrócić do formy. Według otoczenia gwiazdora, poprawa w jego stanie zdrowia nastąpiła dopiero po czasie - już po podjęciu decyzji o odwołaniu występu.
Jak na razie nie wiadomo, czy koncert Roda Stewarta w San Diego zostanie przełożony na nowy termin. Najbliższy występ artysty zaplanowano na 15 czerwca w Kolorado. Trasa "One Last Time" ma natomiast zakończyć się w połowie sierpnia koncertem w Kansas City.
Zobacz także:
- Kinga Wołoszyn na scenie Dzień Dobry TVN. Wykonała klimatyczny utwór "Nie budź mnie"
- Fenomen Depeche Mode. Mija 40 lat od historycznego koncertu w Polsce
- Natalia Grosiak z Mikromusic stawia na karierę solową. "Mam ochotę poeksplorować"