Przemysław Saleta cierpi na niewydolność nerki. Czy czeka go przeszczep? "Muszę podzielić się taką informacją"
Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:
Przemysław Saleta może potrzebować przeszczepu nerki
Przemysław Saleta podzielił się za pośrednictwem mediów społecznościowych niepokojącymi informacjami dotyczącymi swojego stanu zdrowia. W piątek na oficjalnym profilu inicjatywy związanej z promocją transplantologii pojawiło się wideo, w którym sportowiec przyznał, że zmaga się z niewydolnością nerki i musi liczyć się z możliwością, że już wkrótce sam znajdzie się w gronie osób oczekujących na przeszczep.
We wspomnianym materiale były pięściarz opowiedział o wydarzeniach, które poprzedziły jego diagnozę.
"Ten wiosenny bieg, będę patrzył na niego z zupełnie innej perspektywy, bo muszę się podzielić taką informacją, że na ten przyszłoroczny bieg będę patrzył nie tylko jako dawca, ale prawdopodobnie również jako biorca, a w każdym razie na pewno jak osoba dializowana. Problem z tą nerką, którą mam zaczął się 5 lat temu, kiedy przeszedłem COVID-19. Miesiąc po covidzie miałem udar, trafiłem do szpitala na pięć dni na badania i stwierdzono również niewydolność nerki" - przekazał.
Jak zdradził sportowiec, już wkrótce rozpocznie dializy.
"Stwierdzono w styczniu migotanie przedsionków i też takie nieszczęście polegało na tym, że też tego nie odczuwałem i prawdopodobnie miałem to już od dłuższego czasu. I to z kolei uszkodziło trochę serce. I uszkodzone serce spotęgowały problemy z nerką. W związku z tym od poniedziałku będę się dializował" - podsumował Przemysław Saleta.
Przemysław Saleta oddał nerkę córce. Jego bohaterski czyn omal nie doprowadził do tragedii
Historia Przemysława Salety i jego córki Nicole pokazuje, jak przewrotny bywa los. W 2007 roku u dziewczynki rozpoznano poważną chorobę nerek. Pięściarz zdecydował się wówczas zostać dawcą i przekazać córce własny narząd.
Choć bohaterski czyn sportowca doprowadził do operacji, która przebiegła pomyślnie, o mało nie skończył się tragedią. Po zabiegu u Przemysława Salety wystąpiły bowiem poważne komplikacje. Doszło do krwotoku wewnętrznego oraz niewydolności oddechowej, a lekarze zdecydowali o wprowadzeniu go w stan śpiączki farmakologicznej.
Mimo dramatycznego przebiegu rekonwalescencji Przemysław Saleta nie wycofał się z działalności na rzecz transplantologii. Były pięściarz został ambasadorem idei dawstwa narządów i zaangażował się w akcję "Bieg po nowe życie", która od lat pomaga zwiększać świadomość społeczną dotyczącą przeszczepów.
Zobacz także:
- Tydzień przed udarem organizm daje nam niepokojące znaki. Na co należy zwracać uwagę?
- Co najmniej połowa chorych nie wie o problemie. Jak niebezpieczne może być stłuszczenie wątroby?
- Kamila Kamińska karmi piersią 5-letnią córkę: "Widzę, że z jej strony jest duża potrzeba"