Piotr Stramowski o świętach w patchworkowej rodzinie
Piotr Stramowski to aktor, którego mogliśmy oglądać w różnorodnych kreacjach. Wcielał się zarówno w postaci groźnych policjantów i detektywów, jak i szarmanckich amantów. W tym roku zobaczymy go w świątecznym filmie familijnym "Przepis na święta", w którym gra szefa banku, Piotra. W najnowszym wywiadzie dla "Plotka" aktor opowiedział nie tylko o świętach w jego domu, ale i dalszych planach dotyczących kariery.
- Padł tam temat pieczenia, przyznał się, że kiedy przychodzą święta, on w kuchni rzeczywiście robi babeczki, ale na tym pieczeniu niekoniecznie mógł się zawsze w stu procentach skupić - opowiadał w Dzień Dobry TVN Oliwier Kubiak Jelonek.
- Umiejętności (kulinarne) chyba nawet mam, ale nie mam głowy do tego. Jak przychodzą święta, to piekę ostatnio babeczki z Helką. Więc chyba umiem piec, tylko to trzeba mindset zmienić, bo dużo się dzieje przez ostatnie lata u mnie. Właśnie w związku z tym robię sobie trochę teraz przerwę od grania - powiedział Piotr Stramowski w wywiadzie.
Jak wyglądają święta w patchworkowej rodzinie?
- Ciężko dla rodziców. Podejrzewam, że dla dzieciaków super, bo mają kilka Wigilii, roszady, dziadkowie tutaj, jedni rodzice, drudzy, więc mają bardzo dużo emocji. Jakoś patrzę z roku na rok na dzieciaki, to widzę, że są szczęśliwe. Bardziej my, dorośli, to przeżywamy, jak na przykład są dzielone święta, gdzie mamy Wigilię, po czym dzieciaki idą na drugą i zostajemy sami. Nic, tylko siedzieć i płakać po prostu za nimi. No, ale takie jest życie. Najważniejsze są dla nas dzieciaki, najważniejsze, że one są szczęśliwe - podkreślił.
Piotr Stramowski rezygnuje z aktorstwa?
Piotr Stramowski przyznał, że po 13 latach intensywnej pracy czuje się przebodźcowany.
- "Przepis na święta" to jeden z moich ostatnich teraz projektów. Troszkę się wyciszam, więc będę mieć więcej czasu na pewno. (…) Mam też trochę inne zamiary zawodowe. Już mi się troszkę znudziło aktorstwo, więc nawet jakbym miał nie wrócić, to jakoś nie będzie to dla mnie straszne - stwierdził. Dodał, że na razie robi sobie przerwę od gry. Nie wyklucza jednak, że na plany będzie systematycznie powracać.
- Jestem osobą, która się wkręca w coś. W aktorstwo wkręciłem się na maksa, ale też mi się czasami nudzą rzeczy i lubię próbować czegoś innego. W ogóle uważam, że jest jedno życie, więc trzeba spróbować wielu rzeczy, dlatego będę próbować czegoś dalej. Kocham to aktorstwo na pewno i będę do niego wracać, to na bank. Tylko troszkę może mniej intensywnie - podsumował.
Zobacz także:
- Grał z Piercem Brosnanem, a teraz wystąpił u Jana Komasy. "Wspaniale mi się tu pracowało"
- Werner Herzog powraca z dokumentem o duchach Afryki. "Filmy są jak podróżowanie"
- He-Man powraca. Nicholas Galitzine zagrał słynnego superbohatera. "Od razu wiedziałem, że chcę być tego częścią"