Muzyczne podróże braci Golców
Bracia Golcowie nie ukrywali, że podczas letnich kolonii, na które jeździli w dzieciństwie, nie brakowało muzyki i zapierających dech w piersiach widoków.
- Nasze wakacje to oczywiście podróże z orkiestrami dętymi na dróżki kalwaryjskie do Kalwarii Zebrzydowskiej, czyli wakacyjne pielgrzymowanie - wyjaśnili muzycy.
Jak się okazuje, z Kalwarią Zebrzydowską wiąże się w ich rodzinie piękna tradycja.
- Tam jeździli nasz dziadek, nasza mama z siostrami. Dzieci nasze też jeżdżą tam co roku, grają - podkreślili bracia Golcowie.
Bracia Golcowie odbyli sentymentalną muzyczną podróż
Bracia Golcowie postanowili wybrać się do Kalwarii Zebrzydowskiej pociągiem. Jak wyjaśnili, w ten sposób chcieli przywołać wspomnienia z dzieciństwa.
- Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jechałem pociągiem. Ten to cichutko jeździ, kiedyś to się parowozem jechało normalnie - przyznał jeden z muzyków.
Podczas podróży bracia Golcowie spotkali również swojego dobrego znajomego.
- Mariusz jest waltornistą. Znamy się od 1989 roku. To największy kawalarz. Ilość kawałów, które zna Mariusz, jest nie do opisania - wyjaśnili z uśmiechem.
Gwiazdy wykonały również swoje największe przeboje, takie, jak "Crazy is my life" czy "Ściernisko".
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Basia Kurdej-Szatan wraca do miejsc z dzieciństwa, gdzie spełniała pierwsze marzenia. "Była szalona"
- Odtwarzacz na kasety, kocenie i ucieczki po sznurze z prześcieradeł. Letnie kolonie Michała Pazdana
- Tomaszkowo w wakacyjnych wspomnieniach Norbiego. "Wszystko wpadło do wody"