Michał Królikowski został aktorem
Michał Królikowski w studiu Dzień Dobry Wakacje opowiedział widzom, kiedy zrozumiał, że chce wykonywać ten zawód. Jak tłumaczył, wszystko zaczęło się w liceum, od castingów do spektakli w kółku teatralnym.
- Robiliśmy "Quo Vadis" i pomyślałem, że chcę być tego częścią. Grałem Winicjusza przez aż 2,5 godziny spektaklu, to był totalny stres, ale to mnie wkręciło w ten zawód i mega się cieszę, że mogłem to zrobić. To było uczucie niesamowitej ekscytacji na scenie i tego, że możesz zrobić wszystko, jesteś kompletnie wolny - wyjaśnił aktor.
Czy znane nazwisko pomaga w zawodzie aktora?
Michał Królikowski zaznaczył, że nie chce wybierać między grą w teatrze a występami na szklanym ekranie.
- To jest wspaniałe, że mogę pójść w każdą stronę. Czy będę pracował głosem, pójdę do teatru, czy będę grał w filmie - to są tak zupełnie różne rzeczy, a dają taką samą satysfakcję, ale w zupełnie innych dziedzinach - stwierdził artysta w Dzień Dobry Wakacje.
Na koniec wyznał, czy znane nazwisko może pomóc w początkach kariery aktorskiej.
- To jest przywilej. Wychowałem się we wspaniałym domu, z kochającą rodziną. Mój tata zna ten zawód od podszewki, więc to, że mogłem go zawsze zapytać o radę, to była wielka pomoc. To, że mam też znane nazwisko, też na pewno gdzieś mi pomaga na początku drogi. Cieszę się z tego, jestem dumny też z tego nazwiska i nie chcę też tego ukrywać - podsumował 24-latek.
Cała rozmowa dostępna jest w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Byli gwiazdami szkolnych apeli. Tak zaczęły się kariery znanych wokalistów. "To mnie naznaczyło"
- Kariera Alicji Szemplińskiej nabiera rozpędu. "Będę wspominać ten dzień do końca życia"
- Mała Armia Janosika. Blisko 300 artystów tworzy muzyczną rodzinę: "To jest moje całe życie"